Umowa w sprawie organizacji wesela – zaliczka czy zadatek?

Marta Kosecka12 sierpnia 201732 komentarze

Sezon weselny w pełni. Podobno oblegane są już nie tylko soboty, ale również poniedziałki, czwartki czy piątki 😉

Zanim jednak przyjęcie weselne staje się faktem, poprzedzają je długie przygotowania, które zazwyczaj zaczynają się od podpisania umowy z restauracją, w której wesele ma być zorganizowane. O tej umowie, a zwłaszcza o zmianach w zakresie podwyżki cen ustalonego menu weselnego już kiedyś co nieco Ci pisałam i dzisiaj chciałabym do tematu powrócić.

Z umową w sprawie organizacji wesela wiąże się bowiem naprawdę wiele zagadnień i wiele problemów. Wiedzą o tym doskonale Ci, którzy mają z organizacją wesel do czynienia na co dzień.

Co ważne – opisywane przeze mnie zagadnienia dotyczące tej umowy często są uniwersalne i będą miały zastosowanie również do innych zawieranych przez Ciebie umów.

Ale do rzeczy 🙂 W jednej z umów w sprawie organizacji wesela, którą miałam okazję opiniować zawarty był taki zapis dotyczący zadatku czy też zaliczki:

Art. 5

W związku z zawarciem umowy Zleceniodawca zobowiązany jest zapłacić Zleceniobiorcy zadatek, o którym mowa w art. 394 kodeksu cywilnego w następujących terminach i wysokościach:

  1. W terminie 7 dni od dnia podpisania umowy Zleceniodawca wpłaci Zleceniobiorcy zadatek w wysokości 2.000 złotych.
  2. Brak wpłaty I części zadatku spowoduje, iż umowa przestaje wiązać strony i nie będzie rodzić żadnych skutków prawnych.
  3. W terminie najpóźniej 1 miesiąca przed terminem przyjęcia weselnego Zleceniodawca wpłaci Zleceniobiorcy zaliczkę w wysokości 40% wynagrodzenia umownego.
  4. Zadatek i zaliczka, o których mowa w odpowiednio ust. 1 i 3 powyżej podlegał będzie zaliczeniu na poczet wynagrodzenia należnego Zleceniobiorcy.

Jak widać osoba konstruująca taki wzór umowy nie mogła się zdecydować czy pobrać zadatek czy zaliczkę.

Ale istnieje też taka opcja, że ktoś chciał być sprytny i zabieg ten był celowy – pierwsza wpłata miała mieć charakter zadatku, a druga zaliczki – tylko źle ten zapis skonstruowano 😉

Jeżeli bowiem miałoby być tak, że każda wpłata ma mieć inny charakter to niefortunne jest sformułowanie użyte na początku tego artykułu, gdyż zgodnie z nim obydwie wpłaty mają charakter zadatku. I właśnie takie nieścisłości, w przypadku niewykonania umowy przez jedną ze stron, pewnie stałyby się źródłem konfliktu pomiędzy stronami.

Generalnie bowiem problemy z zaliczką i zadatkiem rozpoczynają się dopiero z chwilą niewykonania umowy. Jeżeli przyjęcie weselne dochodzi do skutku, wszystko zalicza się na poczet ceny i nieważne jest jaki charakter miała ta początkowa wpłata.

Jak wiemy, w życiu nie zawsze jednak jest tak prosto. Rozmawiałam ostatnio z Klientką, która zimą zarezerwowała salę weselną na jedną z sobót w lipcu 2018 roku. Po kilku miesiącach od podpisania umowy, byli z narzeczonym na kolacji w restauracji, w której serwowano wyśmienite jedzenie. Dodatkowo, restauracja ta dysponowała salą weselną, która była tak piękna, że jak narzeczeni ją zobaczyli, to byli już pewni, iż ich wesele musi odbyć się właśnie tu.

Tak na marginesie powiem Wam, że doskonale znam to uczucie. Jak zobaczyliśmy z moim mężem salę weselną, w której później odbyło się nasze wesele, wiedzieliśmy, że to będzie tu i koniec kropka 🙂

No, ale wracając do mojej Klientki – okazało się oczywiście, że narzeczeni wpłacili niemałą zaliczkę, której po ich rezygnacji z rezerwacji sali właściciele nie chcieli niestety oddać. Czy słusznie?

Niesłusznie. A przynajmniej nie do końca słusznie. A dlaczego to zaraz Wam wyjaśnię! 🙂

I tu wracamy również do opiniowanej przeze mnie umowy.

Jeżeli bowiem pierwsza wpłata, a nawet druga wpłata miałaby mieć charakter zadatku, to w przypadku niewykonania umowy:

  • przez właścicieli restauracji (przykład wzięty z życia – właściciele zadzwonią do narzeczonych kilka miesięcy po podpisaniu umowy, że jednak nie będzie dostępnych okrągłych stołów, które były zapisane w umowie) – narzeczeni mogą odstąpić od umowy i domagać się zapłaty sumy dwukrotnie wyższej aniżeli wpłacony zadatek,
  • przez narzeczonych (przykładowo w sytuacji, w której narzeczeni nie wpłacą kolejnej transzy na poczet wynagrodzenia umownego, jak w ust. 3 opiniowanej przeze mnie umowy) – właściciel restauracji będzie mógł od umowy odstąpić, a otrzymany zadatek zachować.

Jeżeli zaś którakolwiek z wpłat miała mieć charakter zaliczki, to w przypadku gdyby umowa z jakichś przyczyn została rozwiązana przed terminem, w którym miało się odbyć przyjęcie weselne, właściciele restauracji byliby zobowiązani do zwrotu wpłaconej zaliczki.

Ale gdyby właściciele restauracji ponieśli jakieś koszty związane z organizacją przyjęcia weselnego, mają oni prawo potrącić je ze zwracanej zaliczki. Gdyby zaś narzeczeni kwestionowali potrącenie, mają prawo skierować sprawę do sądu. W tym sensie sytuacja jest korzystna dla właścicieli restauracji i zabezpiecza ich interesy.

Wydaje się więc, że intencją przytoczonego zapisu opiniowanej przeze mnie umowy było, aby pierwsza wpłata – traktowana jako zadatek – chroniła właścicieli na wypadek czasem zbyt pochopnego podpisywania umów przez narzeczonych (gdyby Ci chcieli odstąpić, właściciel chciał zachować zadatek), druga zaś wpłata – traktowana jako zaliczka – płacona na krótko przed weselem w ocenie właścicieli wydawała się być niezagrożona, która bowiem para młoda zmienia salę na miesiąc przed ustalonym terminem wesela, kiedy zaproszenia już dawno są wręczone 😉

Dlatego nawet można by uznać, że zapis w takim kształcie, poza pewnymi błędami redakcyjnymi, właściwie chroniłby Ciebie jako właściciela restauracji.

Jest w tym jednak pewien szkopuł – również właściciel często naraża się na niewykonanie pewnych obowiązków umownych, a gdyby to stało się podstawą odstąpienia od umowy – narzeczeni mogliby żądać sumy dwukrotnie wyższej aniżeli wpłacony zadatek. I w tym widzę dużą niedoskonałość tej umowy.

W mojej ocenie, korzystniej dla właścicieli restauracji byłoby pobieranie nie zadatku, a zaliczki (gdyż w żadnym wypadku nie narażają się na obowiązek zwrotu wyższej kwoty niż wpłacona przez drugą stronę umowy, a ewentualnie poniesione koszty mogą zostać potrącone z wpłaconej kwoty).

W przypadku zaś odstąpienia narzeczonych od umowy, interesy właścicieli można zabezpieczyć poprzez obowiązek zapłaty kary umownej w określonej wysokości, zastrzeżonej na wypadek takiego odstąpienia.

Taki przykładowy zapis mógłby zatem brzmieć następująco:

  1. W związku z zawarciem umowy Zleceniodawca zobowiązany jest zapłacić Zleceniobiorcy zaliczkę, płatną w terminie 7 dni od dnia podpisania umowy, w wysokości 2.000 złotych.
  2. Brak wpłaty zaliczki spowoduje, iż umowa przestaje wiązać strony i nie będzie rodzić żadnych skutków prawnych.
  3. W terminie najpóźniej 1 miesiąca przed terminem przyjęcia weselnego Zleceniodawca wpłaci Zleceniobiorcy kwotę odpowiadającą 40% całości wynagrodzenia umownego należnego Zleceniobiorcy.
  4. Kwoty, o których mowa w odpowiednio ust. 1 i 3 powyżej podlegały będą zaliczeniu na poczet wynagrodzenia należnego Zleceniobiorcy.
  5. W przypadku odstąpienia od umowy przez Zleceniodawcę, nie później niż w terminie 1 miesiąca przed terminem przyjęcia weselnego, Zleceniodawca zobowiązany będzie zapłacić na rzecz Zleceniobiorcy karę umowną w wysokości 2.000 zł, przy czym Zleceniodawca wyraża zgodę, aby Zleceniobiorca dokonał potrącenia kary umownej z wpłaconą przez Zleceniodawcę zaliczką.

Oczywiście zapis ten ma charakter przykładowy i bazuje na pokazanym przeze mnie wzorze umowy.

Jak się więc okazało, opiniowany zapis, łączący sprytnie zadatek i zaliczkę, wcale tak dobrze nie zabezpieczał interesów właściciela restauracji, jak mogłoby się wydawać. Choć są jeszcze gorsze przykłady, naprawdę! Mogłabym tu przytoczyć mnóstwo przykładów, jak nie konstruować zapisów o zaliczce i zadatku, niewiele – jak taki zapis skonstruować!

Ale się dzisiaj napisałam 🙂 Ale było to celowe – chciałam Wam dobrze wytłumaczyć o co chodzi z tą zaliczką i zadatkiem. Mam tylko nadzieję, że mi się udało 🙂

[EDIT] Nieco więcej o praktycznym zastosowaniu zadatku, napisałam w artykule: O zadatku raz jeszcze. Kilka przykładów z życia..

A na koniec – nasza wymarzona, przepiękna sala weselna, o której pisałam Wam w treści postu, w której odbyło się nasze wesele. Pozdrawiamy przy okazji Zieloną Bramę w Przywidzu, wiem, że od czasu do czasu tu zerkają 🙂

{ 32 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Dominik Sierpień 16, 2017 o 14:51

Pani Mecenas,

Proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale postanowienie o karze umownej z Pani przykładu będzie nieważne, gdyż karę umowną można zastrzec wyłącznie w razie szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania NIEPIENIĘŻNEGO. Zobowiązanie zleceniodawcy (narzeczonych) jest jak najbardziej zobowiązaniem pieniężnym, gdyż jest to wynagrodzenie, cena, za usługę wesela.

Pozdrawiam,
Dominik

Odpowiedz

Marta Kosecka Sierpień 17, 2017 o 00:48

Panie Dominiku, dziękuję za komentarz!
Nie mogę się z nim niestety zgodzić. Kara umowna w moim przykładzie została zastrzeżona na rzecz Zleceniobiorców – właścicieli restauracji na wypadek odstąpienia od umowy przez Zleceniodawców – narzeczonych (np. z powodu znalezienia innej sali weselnej, tak jak w opisanym przeze mnie przypadku). Jest to jak najbardziej zobowiązanie NIEPIENIĘŻNE. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Dominik Sierpień 17, 2017 o 08:34

Również dziękuję za odpowiedź! W dalszym ciągu jednak nie do końca mogę to zrozumieć – co jest zobowiązaniem niepieniężnym po stronie narzeczonych? Zobowiązanie do nieodstępowania od umowy?

Odpowiedz

Marta Kosecka Sierpień 17, 2017 o 10:12

Dokładnie właśnie tak! Jest to kara umowna zastrzeżona na wypadek odstąpienia od umowy przez narzeczonych. Co do zasady, strony zobowiązują się do należytego wykonywania umowy, jeżeli zaś jedna ze stron nie wywiązuje się z umowy i odstępuje od niej przed jej wykonaniem, drugiej stronie służy uprawnienie do otrzymania zryczałtowanego odszkodowania w postaci kary umownej.

Odpowiedz

Monika Grudzień 29, 2017 o 19:21

Dzień dobry,

Zastanawia mnie jedna rzecz. Co w przypadku gdy w umowie jest dopisane, że zadatek ma być wpłacony w określonym terminie, ale nie ma zdania „Brak wpłaty zadatku spowoduje, iż umowa przestaje wiązać strony i nie będzie rodzić żadnych skutków prawnych.” Czy gdy zamawiający nie wpłaci tego zadatku to umowa i tak staje się nieważna czy takie zdanie o skutkach braku wpłaty musi być w umowie?
Nie wiem czy coś to zmieni, ale chodzi o umowę przedwstępną na usługi foto-wideo ślubne, a nie wynajęcie sali.
Pozdrawiam
Monika

Odpowiedz

Marta Kosecka Grudzień 30, 2017 o 14:32

Dzień dobry Pani Moniko, dziękuję za komentarz!
Do udzielenia pełnej odpowiedzi konieczne byłoby zapoznanie się z treścią umowy. Niemniej faktycznie wydaje się, że umowa taka nie dochodzi do skutku i powinno uważać się ją za niezawartą, choć w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się niekiedy również poglądy odmienne, w myśl których umowa jest ważna, ale zawarta bez dodatkowego zastrzeżenia umownego w postaci zadatku. Dlatego zawierając umowę zawsze powinno się dokładnie analizować wszystkie postanowienia umowne i skonstruować ją w taki sposób, aby uniknąć podobnych wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Monika Styczeń 7, 2018 o 16:15

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anna Styczeń 25, 2018 o 11:12

Witam Pani Mecenas,
Właśnie w takiej sytuacji się znaleźliśmy… mamy zarezerwowaną salę (jaką udało się znaleźć na tamten moment), do wyznaczonego terminu zostało 3 miesiące, ale zobaczyliśmy zupełnie przypadkiem piękniejszą salę i od razu zaparło nam dech, że to jest to miejsce jakiego szukaliśmy i bardzo je chcemy.
W obecnej umowie funkcjonuje zadatek, który został wpłacony oraz zapis, że pozostała kwota zostanie w całości uregulowana 10 dni przed weselem. Nie ma zapisu, co w przypadku rezygnacji.
Czy zgodnie z kodeksem cywilnym oprócz utraty zadatku wlaściciel sali może żądać więcej zwrotu pieniężnego z tytułu rezygnacji np. odstępnego czy innej formy zwrotu (narażenie na szkody itp.)?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Kosecka Styczeń 25, 2018 o 14:21

Dzień dobry Pani Aniu, dziękuję za komentarz!

Żeby w pełni ocenić Państwa sytuację musiałabym zapoznać się z treścią całej umowy.
Niemniej jednak jeżeli nic innego z umowy by nie wynikało, w przypadku gdyby Państwo nie chcieli jednak organizować wesela w miejscu, w którym podpisaliście już Państwo umowę, właściciel sali powinien od umowy odstąpić i może zatrzymać otrzymany zadatek.

Ponadto, właściciel może również domagać się dodatkowego odszkodowania, w razie gdyby poniósł szkodę, niemniej jednak jest mało prawdopodobne, aby przy rezygnacji na 3 miesiące przed dniem wesela, właściciel był w stanie wykazać powstanie po jego stronie szkody materialnej.

W każdym razie, instytucja odstępnego na pewno nie będzie miała tutaj zastosowania.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Anna Styczeń 25, 2018 o 14:51

Myślę, że jeszcze nie zainwestował choćby w produkty kulinarne ;), ale czy mógłby wykazać szkodę materialną po czasie, gdyby na moje miesce nie trafił się nikt chętny?
W jakiej formie dokonać rezygnacji?I czy powinnam od właściciela sali otrzymać jakiś dokument np. oświadczenie, że zatrzymuje zadatek i tym samym odstępuje od umowy? Tak, żebym miała pewność, że na tym sprawa zostanie zamknięta.

Odpowiedz

Marta Kosecka Styczeń 25, 2018 o 22:02

Pani Aniu,
wykazanie szkody materialnej w takiej sytuacji wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne. Zwłaszcza, że to jeszcze 3 miesiące, a wtedy w pełni będzie się zaczynał sezon weselno-komunijny..
Co do formy rezygnacji – żeby miała Pani pewność, że sprawa zostanie zamknięta, powinni Państwo spisać porozumienie rozwiązujące umowę lub przynajmniej powinna mieć Pani podpisane pisemne oświadczenie, ale czy na takie rozwiązanie zgodzi się właściciel sali weselnej? Może być ciężko 🙂

Odpowiedz

Anna Styczeń 26, 2018 o 09:59

Dziekuje Pani za odpowiedź 🙂
Właściciel ustnie powiedział, że stracę zadatek i nic więcej, mówiąc, że nie ma prawa więcej ode mnie żądać i poprosil o napisanie oświadczenia, że rezygnuje wtedy będzie mógł oferować innym ten termin i poinformował, że jeśli ktoś się zdecyduje, to może część odzyskałabym. Zatem napisałam oświadczenie, mam kopię ze stempelkiem, że wpłynęło i niestety nic więcej, bo nie było właściciela na miejscu. Mam nadzieję, że umowa ustna zostanie dotrzymana.

Zaniepokojony Styczeń 31, 2018 o 10:15

Witam serdecznie,

w czerwcu 2017r. podpisaliśmy umowę na organizację wesela w nowo otwartej restauracji, wpłaciliśmy zadatekw wysokości 4000 zł. Restauracja była nowo otwarta, ale położona w dobrej lokalizacji, ładna i ogólnie najbardziej nam się spodobała z tych co oglądaliśmy.

Jednakże jest kilka rzeczy, kóre nas niepokoją. W październiku dostaliśmy sygnały, że coś się dzieje z lokalem, od razu starałem się dodzwonić do managera – jak okazało się, został zwolniony. Nowy manager poinformował nas, ze lokal będzie przejęty przez nową osobę, związaną z branżą gastronomiczną i o nic się nie trzeba bać, a informacje jakie słyszeliśmy to plotki rozsiewane przez konkurencję i osoby nieprzychylne.

Koleżanka mojej narzeczonej dorabia w tym lokalu i ostatnio powiedziała, że nie za dobrze wygląda sytuacja lokalu. Szef lokalu ciągle ma pretensje do pracowników i mówi im wprost, że nie wie czy nie zamknie biznesu bo są beznadziejni itp.

Chcemy na dniach tam przyjechać, porozmawiać z managerem/szefem i wypytać co i jak. Ale co dalej, obawiamy się, że nie powiedzą nam wprost, że lokal będzie zamknięty (jakby miał być zamykany), ale będą nas zapewniać, że wszystko jest w porządku to wtedy by było świadome działanie w złej woli i wprowadzanie w błąd itp. Jeżeli byśmy chcieli teraz zrezygnować to przepada nam niemały zadatek, jeżeli za miesiąc zrezygnujemy to będziemy musieli (zgodnie z umową) jeszcze dopłacić pewne koszty… I co jeśli faktycznie zostaniemy na lodzie? Jak wtedy odzyskiwać zadatek?
pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Kosecka Luty 2, 2018 o 16:32

Dzień dobry,
czy zmiana właściciela faktycznie nastąpiła czy nowy manager nie miał racji – czy sprawdzali Państwo czy lokal faktycznie jest w rękach tego samego właściciela? To mógłby być punkt zaczepienia do wymiksowania się z umowy 🙂

Po ewentualnym zamknięciu lokalu, o ile właściciel dobrowolnie nie zwróci podwójnej wysokości zadatku, trzeba będzie dochodzić jego zwrotu na drodze sądowej. Rozumiem, ze obawiają się Państwo tego, że właściciel stanie się niewypłacalny – to na jakich zasadach będzie ponosił odpowiedzialności zależeć będzie w dużej mierze od formy prowadzonej przez niego działalności.

Dużo zależy zatem od treści zawartej przez Państwa umowy, którą należałoby poddać analizie.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Zaniepokojony Luty 3, 2018 o 12:51

Witam ponownie, bardzo dziękuję za odpowiedź. Wszystko się po części już wyjaśniło, niestety nie tak jak oczekiwaliśmy.

Rozmawialiśmy z managerem, zapewniał nas, że wszystko jest w porządku itp itd. Godzinę potem zadzwonił do mnie szef lokalu (który przejął cały lokal od poprzedniego właściciela, teraz jest tam „postawiona” spółka z o.o.) i poinformował mnie, że umowę mamy podpisaną ale z poprzednim właścicielem i to jemu wpłaciliśmy zadatek. Oni są nową firmą, nowym podmiotem i z nimi musimy podpisać nową umowę i wpłacić nowy zadatek. A poprzedni zadatek musimy sami sobie ściągnąć od poprzedniego właściciela. Twierdził, że lokal przejął na czysto, bez żadnych długów, zaległości, podpisanych zobowiązań…

Odpowiedz

Marta Kosecka Luty 3, 2018 o 13:34

Faktycznie nieciekawa sytuacja.

Należałoby zweryfikować informacje podawane przez nowego właściciela. Czy rzeczywiście jest to zupełnie nowy podmiot, czy może jednak „przejął” firmę od starego właściciela. Czy zmieniła się nazwa? Pracownicy? Strona internetowa? Być może nowy właściciel celowo sieje dezinformacje..

Do tego trzeba jednak bezwzględnie poddać analizie umowę oraz mieć informacje o nowej nazwie lokalu (chyba, że aktualna jest stara nazwa), a najlepiej także stronie www.

Gdyby chcieli Państwo, żebym zajęła się Państwa sprawą proszę o wiadomość: kontakt@adwokatkosecka.pl

Odpowiedz

Zaniepokojony Luty 9, 2018 o 10:03

Witam, dziękuję za odpowiedz.

Napisałem do Pani mail na w/w adres.

Kamila Luty 2, 2018 o 10:32

Witam.
W maju 2017 r. podpisaliśmy z narzeczonym umowę o wynajęcie sali weselnej. Wplacilismy zadatek w wysokości 8180 zł. W międzyczasie zaszłam w ciążę i niestety musimy przełożyć wesele. W umowie jest napisane że zadatek nie zostanie zwrócony. W listopadzie 2017r. zrezygnowaliśmy z daty majowej. Chciałabym się spytać czy byłaby szansa odzyskania jakiejś części zadatku?

Odpowiedz

Marta Kosecka Luty 2, 2018 o 13:47

Dzień dobry Pani Kamilo,
właściciel byłby zobowiązany do zwrotu zadatku tylko w sytuacji, w której wykazaliby Państwo, że musieli przełożyć datę wesela nie ze swojej winy. Mogłoby to mieć miejsce w sytuacji, w której przykładowo ciąża byłaby zagrożona, musiałaby Pani leżeć, prowadzić bardzo oszczędny tryb życia, który uniemożliwiałby Pani organizację i udział w weselu. Wówczas można by próbować wykazywać, że umowa została zerwana bez winy żadnej ze stron, a zadatek powinien zostać zwrócony. Rzecz jasna, musiałoby to zostać wykazane jakąś dokumentacją lekarską.

W innym przypadku – jeżeli to Państwo zrezygnowali z ustalonej daty, właściciel co do zasady ma prawo zachować wpłacony zadatek. Ale zawsze można próbować załatwić sprawę ugodowo. Na przykład mogą Państwo próbować znaleźć kogoś na Wasze miejsce na własną rękę. W Internecie funkcjonuje dużo grup, gdzie próbuje się „odstępować daty wesela”. Wówczas, jeżeli znalazłby się ktoś na Państwa miejsce, mogliby Państwo próbować żądać zwrotu zadatku od właściciela, jako iż termin ten nie będzie dla niego czasem przestoju.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Kamila Luty 8, 2018 o 22:54

Dziękuję bardzo za odpowiedź.

Odpowiedz

Mateusz Luty 9, 2018 o 19:20

Witam
Wpłaciłem kwotę jako zaliczkę na salę weselną. Niestety z przyczyn finansowych nie jestem w stanie zorganizować wesela. W umowie mam zapis że w przypadku odstąpienie od umowy w czasie krótszym niż 6 miesięcy od daty wesela zaliczka nie zostaje zwrócona. Oczywiście termin wesela jest krótszy niż 6 miesięcy i właściciel sali nie chce zwrócić zaliczki. Chciałbym się zapytać jak to wygląda od strony prawnej, czy należy mi się zwrot zaliczki czy jednak obowiązuje mnie zapis w umowie że zaliczka przepada. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marta Kosecka Luty 9, 2018 o 21:42

Panie Mateuszu,
w mojej ocenie zaliczka podlega zwrotowi, zwłaszcza, że jest Pan konsumentem.
Właściciel lokalu powinien niezwłocznie zwrócić Państwu zaliczkę.
Gdyby właściciel chciał wprowadzić quasi karę umowną, powinien był zastrzec w umowie wpłatę zadatku albo karę umowną na wypadek odstąpienia.

Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Odpowiedz

Magda Kwiecień 18, 2018 o 21:51

Prowadzę sale weselną, w sobotę odbyło się u mnie wesele na 42 osoby.
Liczbę gości Młodzi potwierdzili tydzień wcześniej, płacąc tym samym za całość przyjęcia.
W środę przed weselem Młody poinformował nas, ze będą jednak 2 osoby mniej.
W umowie ma napisane ze ostateczną ilość gości podaje 5 dni przed imprezą a jeśli w tym czasie ilość gości się zmniejszy to i tak płaci za zadeklarowana ilość osób.
Dziś chce ode mnie zwrot za dwie osoby. Czy ma do tego prawo?

Odpowiedz

Marta Kosecka Kwiecień 18, 2018 o 22:11

Dobry wieczór Pani Magdo,
moim zdaniem Młody nie ma prawa żądać zwrotu wpłaconej kwoty.
Strony mają w umowie prawo określić termin, do którego powinny wskazać ostateczną liczbę Gości. Właściciel restauracji musi przecież zaplanować i zrobić zakupy i po to właśnie w umowach wskazuje się na ten termin. Zwrot pieniędzy byłby Pani dobrowolnym gestem skierowanym w stronę Klientów, ale w mojej ocenie nie ma Pani takiego obowiązku.

Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Odpowiedz

Milena Lipiec 8, 2018 o 00:07

Dzień dobry,
Salę weselną zarezerwowaliśmy na 10.08.2019, jednak w ostatnim czasie dowiedzieliśmy się o wielu negatywnych opiniach na temat tejże sali. Czy istnieje szansa na rezygnację z sali i odzyskanie zaliczki, jeśli zapłaciliśmy zaliczkę w wysokości 2000zł, a w umowie jest zawarty zapis, że zaliczka nie podlega zwrotowi?
Pozdrawiam serdecznie,
Milena

Odpowiedz

Marta Kosecka Lipiec 9, 2018 o 07:34

Pani Mileno,
zaliczka jest świadczeniem zwrotnym, właściciel lokalu może potrącić jej pewną część, ale tylko pod warunkiem, iż poniósł jakiekolwiek koszty związane z Państwa weselem (a w tym wypadku raczej nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją).

Dlatego też w mojej ocenie zaliczka podlega zwrotowi. Gdyby właściciel chciał wprowadzić quasi karę umowną, powinien był zastrzec w umowie wpłatę zadatku albo karę umowną na wypadek odstąpienia.

Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Odpowiedz

AnG Lipiec 10, 2018 o 00:33

Witam,

Przeglądając umowę znalazłam podpunkt gdzie jest napisane, że zaliczka (w wysokosci 50% wynagrodzenia w tym wczesniej oplacony zadatek) może zostać zwrócona ale pod warunkiem, że uroczystość zostanie odwołana na 200 dni przed nią.

Czy mino to nadal mam szanse na zwrot zaliczki jeśli w umowie jest taki podpunkt?

Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marta Kosecka Lipiec 12, 2018 o 12:36

Dzień dobry,
powołując się na umowę pisze Pani zarówno o zaliczce, jaki zadatku – żeby odpowiedzieć na Pani pytanie należałoby przeanalizować treść zawartej pomiędzy Państwem umowy.

Zachęcam do kontaktu na kontakt@adwokatkosecka.pl

Pozdrawiam serdecznie! 🙂

Odpowiedz

Alicja Lipiec 12, 2018 o 12:10

Witam,
proszę o informację co uczynić w przypadku kiedy rezygnujemy z terminu wesela na ponad rok przed czasem a właściciel lokalu nie chce oddać nam wpłaconej zaliczki, bo twierdzi, że to był zadatek na poczet umowy. W umowie nie ma zapisu o zadatku jest tylko informacja, że przy podpisaniu umowy wpłacamy 30% całej kwoty jako zaliczkę i że przy rezygnacji z umowy potrącają 20% wpłaconej kwoty.

Odpowiedz

Marta Kosecka Lipiec 12, 2018 o 12:33

Pani Alicjo,
sądzę, że w tym przypadku należałoby przeanalizować treść zawartej umowy – być może te 20% ma stanowić karę umowną – ale żeby ocenić czy jest tak faktycznie, najpierw należałoby zapoznać się z umową.

Zachęcam do kontaktu na kontakt@adwokatkosecka.pl

Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Natalia Październik 11, 2018 o 10:32

Dzień dobry,

Pani Marto co w sytuacji, gdy na pierwszym spotkaniu z organizatorami naszego wesela cena za talerzyk wynosi między 190,00-230,00 zł, bo takie ceny z szyldami widnieją w sąsiednich miejscowościach. Później korespondujemy emailowo i wysyłam organizatorom swoje menu- rozbudowane (obiad weselny z samymi ziemniakami z wody to dla mnie za mało, brak klusek śląskich czy frytek). Nie dostaję wyceny, więc dzwonie. Właścicielka informuje mnie, że max 250,00zł biorąc pod uwagę, że w talerzyk będzie wliczona cena wynajęcia villi na wyłączność (chodzi o noclegi). Przystajemy na te propozycję. Kolejny raz przed następnym spotkaniem, na którym mieliśmy wpłacić zaliczkę wysyłam jeszcze raz menu, z prośbą o wycenę, ponieważ lokal ustala zaliczkę w wysokości 30% od sumy ogólnej. Dostaję e-mail gdzie jest wpisane 205,00zł od osoby + 1500 wynajęcie obiektu= ok.3800,00zł. W umównionym terminie jedziemy wpłacić zaliczkę, na miejscu okazuje się, że Pani drukuje menu, które nie jest naszym menu. I mówi, że nasze menu wyniesie 300,00zł i ponad. Zmieszani nieporozumieniem,mówimy, że wpłacimy zaliczkę, ale prosimy o realną wyceną menu. Właścicielka napisała pismo z treścią: wpłata zadatku na pobyt w dniu 25.09.2018 wpłacamy 3800,00zł. Po kilku dniach dostajemy wycenione menu-> domówiliśmy z 5 rzeczy, których nie było na menu i cena wynosiła 273,00zł + 1500,00 wynajem obiektu. Napisałam e-mail, że proszę aby oferta została jeszcze raz przekalkulowana, dosłałam również menu, które znalazłam w internecie. I dopisałam, że w przypadku braku porozumienia zmuszeni będziemy zrezygnować z organizacji przyjęcia. Właścicielka nie chce oddać nam zadatku na pobyt, tłumacząc się że zakupiła porcelanę. Napisałam do niej oficjalną rezygnację, że do wesela jest ponad 7 miesięcy, a rezygnacja była po 4 dniach od przesłania menu. Nie była podpisana umowa. A oferta menu miała klauzulę, ze nie jest ofertą w rozumieniu kc. Jak mogę się wybronić? Prosze o pomoc.

Odpowiedz

Marta Kosecka Październik 11, 2018 o 11:15

Pani Natalio,

z uwagi na złożoność Państwa sytuacji, zapraszam po indywidualną poradę prawną. Na pewno trzeba by zwrócić się do właścicielki pisemnie, przedstawiając odpowiednią argumentację. Tłumaczenie „na porcelanę” jest co najmniej słabe..

Zachęcam, aby napisać maila na kontakt@adwokatkosecka.pl

Pozdrawiam serdecznie 🙂

PS. Do wszystkich moich Czytelników – nigdy nie wpłacajcie niczego bez podpisania umowy, naprawdę Was proszę! 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adwokatkosecka.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: