Czyżby to mundialowo-blogowa klęska urodzaju? Na to wygląda 😉

Nie dalej jak wczoraj pisałam Ci o charakterze opłaty abonamentowej RTV i ewentualnych kontrolach braku posiadania licencji TVP. Niemniej jednak od wczorajszego dnia nastąpił nieoczekiwany obrót sytuacji – otóż TVP wznowiła możliwość wysyłania formularzy zgłoszeniowych. Jak dowiedziałam się od miłego Pana w TVP, telefony się urywały, a TVP poczuło że powinno ponownie umożliwić zgłaszanie się podmiotów chętnych na pokazywanie mundialowych rozgrywek.

W chwili obecnej zatem nie ma już właściwie limitu czasowego – możesz się zgłosić dziś, jutro albo w piątek. Przy czym zastrzegam, że żadna oficjalna informacja w tym zakresie nie widnieje na stronie TVP (a przynajmniej nie widniała w chwili publikacji mojego wpisu) – we wszystkich zakładkach, w których była informacja o ostatecznym terminie składania zgłoszeń nadal widnieje 8 czerwca 2018 roku. Zgodnie z informacjami udzielonymi przez  TVP – wysyłanie zgłoszeń zostało otwarte bezterminowo – ale czy na pewno będzie je można wysyłać faktycznie przez cały czas trwania Mundialu – tego niestety nie wiem. Dlatego być może, jeżeli jesteś zainteresowany wysłaniem zgłoszenia, należałoby to zrobić wcześniej aniżeli później 🙂

To było mundialowe ogłoszenie parafialne numer 1.

Ale to nie wszystko. Pisząc wczorajszy post i przeglądając  ostatnie komentarze odnośnie pytań o wyświetlanie rozgrywek mundialowych w  miejscach pracy, postanowiłam zwrócić się do TVP o oficjalny komentarz.

Zrobiłam to ponieważ dostawałam ostatnio mnóstwo tego typu zapytań i tak szczerze to czułam, że z tymi meczami w miejscu pracy to tak na dwoje babka wróżyła.. Zgodnie z art. 23 ust. 2 Prawa autorskiego (…), na własny użytek możemy bowiem oglądać mecze tylko w kręgu osób pozostających w związku osobistym – w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Pracownicy (co do zasady) nie pozostają raczej w stosunku pokrewieństwa czy powinowactwa. Pozostawała więc furtka stosunku towarzyskiego. Ale.. w kilku komentarzach udało mi się przeczytać, że współpracownicy co do zasady nie pozostają również w stosunku towarzyskim, to znaczy może się tak zdarzyć, ale nie działa to automatycznie i każdą taką sytuację należałoby rozważyć indywidualnie, gdyż takie stosunki mogą się co prawda między współpracownikami nawiązać, ale nie możemy z góry przyjąć, iż jest tak w każdym przypadku.

Dlatego mimo iż chciałam odpowiedzieć pozytywnie na wszystkie Wasze komentarze i wiadomości – tak, to był ten moment kiedy mój rozum i serce oddzieliły się od siebie 🙂 – ostatecznie postanowiłam jednak sięgnąć do źródła i poprosić o oficjalny komentarz w tej sprawie.

I taki oficjalny komentarz, pochodzący od prawnika TVP uzyskałam. A brzmi on dokładnie tak:

Kwestia rozbija się o kwalifikacje takiego pokazu: jako publicznego, czy prywatnego. W naszej ocenie więzy łączące pracowników – miedzy nimi samymi, oraz pracowników i pracodawce nie maja charakteru prywatnego, dlatego tez nie ma dostatecznych podstaw by móc mówić o takim pokazie jako pokazie prywatnym. Taki charakter ma np. wspólne oglądanie meczu z przyjaciółmi w mieszkaniu, lub wspólne oglądanie meczu z rodziną. Oczywiście możemy mieć do czynienia z przypadkiem gdy więzy rodzinne i przyjacielskie i rodzinne nakładają się na relacje pracownicze, wtedy też prymat bierze cecha prywatności relacji.

Dlatego no.. rozsądek niestety miał rację. Co do zasady nie możemy bowiem automatycznie przyjąć, iż wszyscy współpracownicy złączeni są prywatną relacją, ale zawsze ta relacja powinna uprzednio podlegać indywidualnej ocenie.

Dodatkowo, nawet bez przyznania relacjom między  współpracownikami cech prywatności, o pewien wyjątek można by się pokusić jeżeli chodzi o mecze reprezentacji Polski – jak pisałam Wam wczoraj – pokazywanie takich meczy wynika z misji publicznej TVP..

Jutro mecz otwarcia. Myślicie, że to koniec mundialowych nowości i wpisów? Nie wiem, zobaczymy. Dziś tak koło południa nie miałam nawet najmniejszego pojęcia, że mundialowe wpisy ukażą się dzień po dniu 🙂

Wiem, wiem że obiecałam iż kolejny wpis dotyczył będzie monitoringu w restauracji. I w dodatku miał pojawić się jeszcze w maju. A tu nie dość, że maj już dawno minął, to jeszcze już z samego tytułu widać, że o monitoringu dziś będzie raczej niewiele. Wszystko to prawda 🙂

Przyznaję jednak, że pomiędzy jedną a drugą falą RODO udałam się na małe wagary, a ponieważ w ubiegły piątek minął termin składania zgłoszeń (EDIT: a właśnie, że wcale jeszcze nie minął – czytaj tu) na uzyskanie licencji na publiczne pokazywanie Mundialu 2018, postanowiłam zmienić trochę kolejność.

Chcę napisać Ci dzisiaj o konsekwencjach braku posiadania licencji na publiczne odtwarzanie meczy (mundialowych i nie tylko), ale najpierw chciałabym się odnieść do pewnej kwestii, która często pojawiała się ostatnio w Waszych pytaniach.

Kilka osób jak mantrę ostatnio powtarzało mi bowiem mniej więcej tak:

Pani Mecenas przecież płacę abonament RTV. Dlaczego zatem miałbym nie mieć prawa pokazywać w swoim pubie meczów piłki nożnej?

A Ty jak myślisz? Czy sam abonament powoduje, że TVP nie może pobierać od Ciebie żadnych dodatkowych opłat? A zastanawiałeś się w ogóle kiedyś nad tym czym jest ta opłata abonamentowa – to znaczy na jakie cele jest przeznaczana i za co tak naprawdę płacisz uiszczając właśnie tę opłatę.

Wiem, że pewnie znajdzie się grono osób, dzięki którym na moją głowę po tym wpisie posypią się gromy, ale..

Rzadko to robię gdyż uważam, że niepotrzebne jest na blogu cytowanie przepisów, niemniej dziś uczynię wyjątek i przytoczę Wam dwa przepisy, od których w zasadzie zaczyna się ustawa o abonamencie, z których wynika że:

  • opłaty abonamentowe pobiera się w celu umożliwienia realizacji misji publicznej, której definicję zawiera ustawa o radiofonii i telewizji – ustawodawca wyraźnie wskazuje więc, jak powinniśmy ten termin rozumieć (art. 1),
  • za używanie odbiorników radiofonicznych oraz telewizyjnych pobiera się opłaty abonamentowe (art. 2).

Z tych pierwszych artykułów dowiadujemy się już więc, że abonament pobiera się za używanie odbiornika, a wpływy z tego tytułu przeznaczane są na realizowanie misji publicznej.

Przez realizację misji publicznej  rozumie się zaś obowiązek oferowania przez publiczną telewizję i radiofonię zróżnicowanych programów i innych usług w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujących się m.in. pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością.

Jeżeli chodzi o wydarzenia sportowe przez tę misję publiczną rozumie się natomiast transmisje i relacje wydarzeń sportowych o ważnym znaczeniu narodowym i międzynarodowym. Do takich wydarzeń z pewnością zalicza się kilka mundialowych meczy – mecze reprezentacji Polski, mecz otwarcia czy zamknięcia.

Na pewno jednak trudno do takich meczy zaliczyć mecze grupowe, jak chociażby mecz pierwszej kolejki grupy A pomiędzy Urugwajem a Egiptem…

Nie jest więc tak jak się często uważa, że abonament RTV jest czymś w rodzaju opłaty za oglądanie Telewizji Publicznej. Często mówi się, że Polsatowi czy CANAL+ płaci się abonament miesięczny (być może myląca jest tu nazwa), a TVP  nic się nie płaci bo przecież już zapłaciliśmy im abonament. Nie jest to prawdą również z tego powodu, iż nie tylko TVP1 czy TVP2 możemy oglądać za darmo. Równie dobrze możemy oglądać Polsat czy TVN – wystarczy antena i nie musimy zawierać żadnej umowy i ponosić jakichkolwiek innych opłat.

Abonament nie stanowi więc wynagrodzenia TVP za świadczone usługi w postaci nadawania programów telewizyjnych, w tym rozgrywek sportowych. Abonament jest jedynie quasi podatkiem, kolejną nałożoną na nas daniną publiczną, przy czym jest to wydatek celowy – bo musi zostać wydatkowany na z góry określony przez ustawodawcę cel. Nie możemy zatem postawić znaku równości pomiędzy płaceniem abonamentu a wymaganiem od TVP świadczenia określonego rodzaju usług.

Abonament od lat pozostaje kwestią dyskusyjną i ma co najmniej tylu przeciwników co zwolenników, a może nawet szala w tym wypadku przechyla się na określoną stronę 😉 Nie chcąc zabierać głosu w tej gorącej debacie, napisałam Wam tylko wyżej, jaki faktycznie charakter prawny ma abonament i za co tak naprawdę płacisz uiszczając abonament. Wydaje mi się bowiem, że duża część społeczeństwa pozostaje nieświadoma tego, czym w istocie jest opłata abonamentowa.

A jeżeli o chodzi o kontrole i ewentualne kary..

Pierwsze i najbanalniejsze stwierdzenie to takie, że korzystanie z legalnej licencji na publiczne odtwarzanie meczy może być kontrolowane. Kontrolę taką mogą przeprowadzać upoważnieni przedstawiciele producenta/nadawcy/dystrybutora oraz Policja.

Odpowiedzialność karna

Pierwszy rodzaj odpowiedzialności, z którym może wiązać się publiczne pokazywanie meczy mundialowych bez uzyskania licencji to odpowiedzialność karna. Może powinnam zacząć od cywilnej, bo jednak mieć sprawę karną jest chyba bez porównania gorzej niż sprawę cywilną (tak mi się przynajmniej wydaje), ale w sumie – zacznijmy od karnej, czym dalej będzie lżej.

Jeżeli zatem, będziesz nadawał publicznie mecz bez licencji lub wbrew warunkom określonym w uzyskanej licencji (pamiętasz pisałam Ci w tych poprzednich mundialowych wpisach, że uzyskując licencję będziesz miał obowiązek stosowania określonych zasad korzystania z licencji), Sąd może ukarać Cię karą grzywny, karą ograniczenia wolności, a nawet karą pozbawienia wolności do lat 2 (a w przypadku czerpania korzyści majątkowych z takiego działania – do lat 3).

Oczywiście, żeby nie było, że straszę, Sąd raczej nie wymierzy od razu kary pozbawienia wolności, ale skoro już o tym piszę to dla poprawności wspominam również, iż Sąd w ostateczności ma w ręku również takie narzędzie.

Ale z odpowiedzialnością karną może wiązać się nie tylko publiczne odtwarzanie Mundialu bez licencji. Konsekwencje prawnokarne mogą nas również spotkać w przypadku, w którym będziemy uniemożliwiali lub utrudniali przeprowadzenie kontroli w naszym lokalu. Kary te same, z tym że pobawienie wolności zostało w tym przypadku ograniczone do roku.

Odpowiedzialność cywilna

Ale oprócz odpowiedzialności karnej, ciąży nad nami jeszcze widmo odpowiedzialności cywilnej. W tym przypadku uprawniony, którego prawa autorskie zostały naruszone ma prawo kierować w stosunku do nas m.in. następujące żądania:

  • żądanie zaniechania naruszenia / usunięcia skutków naruszenia – znaczenie tej przesłanki jest raczej jasne i nie wymaga komentarza, może należy tylko wspomnieć, iż jego zastosowanie w praktyce może być trudne – Mundial zapewne zdąży się skończyć, zanim Sąd zajmie się rozpatrywaniem kierowanego do nas roszczenia,
  • żądanie naprawienia wyrządzonej szkody – na zasadach ogólnych (z ustalaniem faktycznej wysokości poniesionej szkody) lub w zryczałtowanej wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione trzykrotności wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu – tu zarówno ustalenie należnego wynagrodzenia, jak i wysokości żądania nie nastręczałoby już poważnych kłopotów,
  • żądanie wydania uzyskanych korzyści – co z pewnością wymagałoby przeprowadzenia stosownego postępowania dowodowego,
  • żądanie wydania odpowiedniego oświadczenia w prasie lub podania wyroku do publicznej wiadomości – co wiązałoby się ze stratami głównie wizerunkowymi.

Podobne regulacje odnoszą się również do podmiotów zbiorowych (osób prawnych i innych jednostek, a także osób fizycznych działających w imieniu lub interesie takiego podmiotu).

Jak widzicie nie jest do końca tak – jak usiłowało mnie w ostatnim czasie kilka osób przekonać, że TVP nic nie może.  Oczywiście, najpewniej w pierwszej kolejności kontrolerzy będą proponowali zawarcie umowy licencyjnej, całkiem prawdopodobne że w ogóle nie zostaną wyciągnięte konsekwencje karnoprawne czy też cywilnoprawne, ale czasem dobrze wiedzieć – nawet na zapas – jakie mogą być nawet te mało prawdopodobne skutki naszego działania. Najgorsze podejście to chyba takie, z którym kilkukrotnie spotkałam się w ciągu ostatnich dni:

Pani Mecenas, a niech sobie przychodzą! I tak mi nic nie zrobią..

Jeżeli się spóźniliśmy z wykupieniem licencji, jeżeli nie mieliśmy świadomości że musimy ją mieć albo nawet mieliśmy co do tego wątpliwości, a ostatecznie – niezależnie od przyczyn – zdecydowaliśmy się o nią nie występować, zawsze chyba warto kontroli nie utrudniać i przygotować sobie na zapas racjonalne argumenty, które mogą trafić do kontrolerów, a następnie ewentualnie również do organów prowadzących dalsze postępowanie, oczywiście o ile będzie ono miało miejsce. Takie przynajmniej jest moje zdanie 🙂

Oprócz wyżej wymienionych są jeszcze kontrole organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, ale to temat na inny wpis, który całościowo będzie omawiał kwestię współpracy z tego typu organizacjami, do którego zbieram się już od dłuższego czasu i mam nadzieję, że wreszcie uda mi się go dla Was stworzyć.

Mam nadzieję, że znajdę w najbliższym okresie trochę więcej czasu na pisanie bo mam w głowie co najmniej kilka pomysłów na ciekawe i ważne dla naszej branży wpisy. Ale po kolei. Najpierw monitoring. Tym, którzy czekają na ten wpis obiecuję, że teraz już na pewno pojawi się jako następny 🙂

Jest piątek, 25 maja 2018 roku.

W Warszawie trwa Warszawski Festiwal Piwa.

Kamil Stoch obchodzi dziś swoje 31. urodziny.

W Warszawie właśnie skończyła się burza i na nowo wyszło słońce. Samochody stoją w korkach, obok przejeżdżają tramwaje. Na pozór zwykła szara codzienność. Piątek jak piątek. Maj jak maj.

A jednak dzieje się dziś coś ważnego.

Średnio co 15 minut odbierałam bowiem telefon i pierwsze słowa jakie słyszę brzmią mniej więcej tak:

Pani Marto, bo dziś weszło to RODO.. I co teraz? Czy jeszcze jest czas aby coś zrobić? Czy już za późno? Co muszę zrobić dzisiaj? Czy mam wywiesić na drzwiach jakąś informację?

Zresztą sam to pewnie zauważyłeś, kiedy rano otworzyłeś skrzynkę pocztową, a tam wylała się na Ciebie lawina komunikatów o tym, że ta i tamta firma przetwarza Twoje dane osobowe i co ważne – robi to na podstawie i w zgodzie z RODO.

Zaczęłam dość nietypowo, ale faktycznie dziś ma być post o tym, co jeżeli do dzisiaj w temacie RODO nie zrobiłeś nic.

Pewnie RODOstraszacze wylali by teraz na mnie wiadro pomyj, ale – spokojnie, dziś nie nastąpił koniec świata 🙂

Jak już napisałam Ci powyżej, życie toczy się jak każdego innego dnia.

Jeżeli dopiero dziś pomyślałeś o tym, że Ty również gromadzisz dane osobowe i powinieneś ogarnąć ten temat, masz jeszcze na to czas. Wszak lepiej późno niż wcale.

Co więc powinieneś zrobić?

Tak jak pisałam już pokrótce w kilku poprzednich postach dotyczących RODO:

  1. Zacznij od inwentaryzacji danych osobowych. Zastanów się, jak dane przetwarzasz, z jakich źródeł te dane do Ciebie napływają – czy to tylko dane pracowników i kandydatów do pracy? Czy gromadzisz też dane Klientów – czy zawierasz umowy na organizację przyjęć, prowadzisz rezerwację stolików, funkcjonuje u Ciebie program lojalnościowy, czy organizujesz cateringi lub realizujesz zamówienia na wynos? Czy u siebie w restauracji stosujesz monitoring? Oczywiście to tylko przykłady – w każdej restauracji możemy mieć do czynienia z wieloma różnymi sposobami gromadzenia danych.
  2. Skoro już wiesz jakie dane przetwarzasz – przygotuj odpowiednie klauzule informacyjne dla osób, których dane przetwarzasz, wskazując w nich na podstawę prawną przetwarzania oraz cele, w jakich przetwarzasz dane, a także pozostałe informacje, których wymaga art. 13 RODO. Osobna będzie klauzula dla kandydatów do pracy, osobna dla pracowników, jeszcze osobna dla klientów, a jeszcze inna dla kontrahentów. Mając klauzule, puść je w świat – dołącz do umów, zamieść na stronie www, stosuj przy prowadzonych rekrutacjach.
  3. Przejrzyj też umowy. Zwróć przy tym uwagę czy w którejś z nich nie powierzasz przetwarzania danych, których jesteś administratorem innemu podmiotowi, np. kadrowej bądź księgowej. Jeżeli tak – być może konieczne będzie zawarcie umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych. Jakie jeszcze umowy mogą wchodzić w grę? Zlecenie prowadzenia monitoringu, umowy na obsługę systemów informatycznych, umowy na dodatkowe świadczenia dla pracowników, np. na dodatkowe świadczenia medyczne, ubezpieczenie grupowe czy aktywne spędzanie wolnego czasu.
  4. Zastanów się jak wygląda u Ciebie fizyczna ochrona danych osobowych – czy komputery mają hasła, stosujesz oprogramowanie antywirusowe, czy Twoje serwery są wystarczająco zabezpieczone gdzie przetrzymujesz dokumentację pracowniczą, czy masz monitoring lub alarm – a może jedno i drugie? Oczywiście – to tylko przykłady, w jaki sposób można dane odpowiednio zabezpieczyć, gdyż mamy tutaj do wyboru wiele rozwiązań, a RODO nie narzuca nam konkretnych wymagań w tym zakresie. Zgodnie z RODO, powinniśmy po prostu stosować takie zabezpieczenia, jakie uważamy za adekwatne, dla danych które przetwarzamy.
  5. Po piąte – nie panikuj. Nawet jeżeli poziom wdrożenia RODO w Twojej restauracji wynosi okrągłe zero, na spokojnie możesz nadrobić jeszcze braki w tym zakresie 🙂

Wiem, ostatnio obiecywałam, że nie będę już pisać o RODO. Ale co Wami zrobić jeżeli od ostatniego wpisu artykuły o RODO biją na głowę pozostałe blogowe tematy, a konkurować może z nimi jedynie licencja TVP na Mundial? 🙂

Żeby przypadkiem nie było, że narzekam. Co to, to nie. Cieszy mnie, że mogę Was przeprowadzić przez te RODOzawiłości. I bardzo, bardzo Wam dziękuję za to, ile Was tu ostatnio bywa i ilu zadomowiło się na stałe. Jest mi niezwykle miło i mocno motywuje mnie do tego, aby Wam jeszcze więcej tych RODOtajemnic wyjaśnić.

I tym optymistycznym akcentem żegnam Was weekendowo. Oby słońce świeciło przez całe dwa dni, Liverpool przegrał z Realem, a na Warszawskim Festiwalu Piwa lały się same sztosy. I pamiętajcie, w poniedziałek i we wtorek i w sumie środę też możecie jeszcze nadrobić RODOzaległości 🙂

PS NR 1. Ale żeby nie było, ze tylko o RODO – chociaż trochę jednak tak – nowa ustawa z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych znowelizowała również przepisy prawa pracy. Wreszcie mamy w Polsce podstawę do stosowania monitoringu w miejscu pracy. Poważnie! I o tym planuję Wam napisać w przyszłym tygodniu.

PS NR 2. Zaproszono mnie w tym tygodniu na gościnne występy na bloga PosBistro. Kto jeszcze nie widział, gorąco zachęcam. Podobno nawet znośnie się czyta 😉 Niech temat artykułu będzie dla Was niespodzianką 🙂

Chwilę mnie tu nie było. I nie, nie wyjeżdżałam na majówkę. Nadrobiłam za to wszystkie zaległości towarzyskie z ostatnich miesięcy. Naprawdę, codziennie widzieliśmy się z inną ekipą znajomych. Przyjechał do nas również zupełnie specjalny gość i do tego bardzo wymagający, lubujący się w wielokilometrowych wyprawach rowerowych. Czy więc nam się to podobało czy nie (choć jednak bardziej tak 🙂 ) – rowery poszły w ruch. I właśnie jadąc na rowerze przez środek Puszczy Darżlubskiej naszła mnie taka w sumie dość oczywista myśl, że mieszkając właśnie tu, pędząc na co dzień i wychodząc często z pracy po zmroku, nie wiadomo co ze sobą zrobić w tych zaledwie kilka wolnych dni. Morze? Plaża? Rower w środku puszczy? Jezioro? Gdańska starówka czy spacer w okolicach gdyńskiego klifu? Każda opcja wydawała się równie dobra.

Ale żeby nie było aż tak do końca przyjemnie – w poniedziałek, środę i piątek dziarsko stawiałam się w progu Kancelarii, gotowa zmagać się z kolejnymi prawnymi problemami moich Klientów 😉

Cóż nie ukrywam, że ostatnio te problemy koncentrują się głównie wokół RODO. Dlatego też postanowiłam jeszcze raz pomęczyć 😉 Was tym tematem. Choć ilość czytających wpisy na blogu właśnie odnośnie RODO wskazuje na to, że oprócz Mundialu i odwiecznego rekordzisty – książeczki sanepidowskiej, to ostatnio najpopularniejszy temat.

Przechodząc już zupełnie do treści merytorycznych – postanowiłam przybliżyć Ci dzisiaj strasznie trudne słowo. Retencja danych.

Część z Was myśli sobie pewnie teraz – że co? jaka retencja?

A jaka będzie moja odpowiedź? Spokojnie, to tylko tak groźnie brzmi. Choć oczywiście, w Twojej małej bądź większej gastronomii powinny zostać zastosowane wszystkie wskazówki, o których Ci zaraz napiszę.

Zaczynając jednak tak jak powinnam – jedna z zasad ochrony danych osobowych – zasada ograniczenia przechowywania – zasada retencji danych głosi, że dane osobowe muszą być przechowywane w formie umożliwiającej identyfikację osoby, której dane dotyczą, przez okres nie dłuższy niż jest to niezbędne do celów, w których dane te są przetwarzane.

Możemy zatem przechowywać dane jedynie tak długo, jak długo są nam potrzebne do celów w których je zebraliśmy (np. w celu wykonania umowy). Po tym okresie powinniśmy je trwale usunąć – zarówno jeżeli chodzi o dane papierowe, jak i elektroniczne (tu musimy pamiętać, aby usunąć wszystkie kopie zapasowe). Co to znaczy trwale? W taki sposób, aby niemożliwe było ich odtworzenie. Jeżeli kartkę papieru zmieli niszczarka, to z pewnością możemy uznać, że trwale usunęliśmy dane osobowe 🙂

Teraz pojawiło się pewnie jeszcze więcej pytań niż na początku? No bo skąd masz niby wiedzieć, jak określić okres, w którym możesz przetwarzać dane. Czy możesz go określić sam? A może wynika on z RODO.

Nie, nie wynika on z RODO, ale ustaw szczegółowych regulujących dane zagadnienie, takich jak Kodeks pracy czy Kodeks cywilny. Musisz wiedzieć, że takich okresów retencji jest bardzo wiele i wszystkie szczegółowo powinny zostać określone indywidualnie, tylko na potrzeby Twojej restauracji – bo wszędzie będą się one nieco między sobą różniły, niemniej jednak do najważniejszych okresów retencji należą z pewnością:

  • okres przechowywania danych osobowych związanych z rekrutacją do pracy – do zakończenia okresu rekrutacji,
  • okres przechowywania danych osobowych związanych z zatrudnieniem – 50 lat po zakończeniu stosunku pracy,
  • okres przechowywania danych osobowych zebranych w celu wykonania umowy – do czasu wycofania zgody na ich przetwarzanie, a po odwołaniu zgody – przez  okres przedawnienia roszczeń związanych z takim celem przetwarzania danych, tj. co do zasady – 10 lat,
  • okres przechowywania danych osobowych związanych z realizacją umów – do czasu przedawnienia roszczeń z tytułu prowadzonej przez Ciebie działalności gospodarczej, tj. co do zasady 3 lata,
  • okres przechowywania danych związanych z obsługą księgową – 5 lat licząc od początku roku następującego po roku obrotowym, którego dane dotyczą.

Jeżeli już określisz wszystkie te okresy, to musisz zrobić jeszcze co najmniej 3 rzeczy:

  1. wpisać te okresy do klauzuli informacyjnej przekazywanej osobie, której dane przetwarzasz – taka osoba ma bowiem prawo wiedzieć, jak długo będziesz przechowywać jej dane,
  2. wpisać te okresy do rejestru przetwarzania danych osobowych, żeby było jasno i przejrzyście. I żebyś zawsze mógł zerknąć, jaki okres retencji jest wymagany dla każdego ze zbiorów danych,
  3. zalecane, ale nie wymagane – wyznaczyć w Twojej, nawet małej gastronomii, osobę odpowiedzialną za pilnowanie danych osobowych, w tym okresów retencji, tak aby żadnego z nich nie pominąć.

I tyle. To już. Prawda, że ta retencja to nic strasznego? Musisz tylko określić jakie dane przetwarzasz, w jakich celach przetwarzasz te dane osobowe, a następnie dopasować do nich maksymalne okresy ich przetwarzania.

Pamiętasz jeszcze jak na początku wpisu pisałam o tym, że nie wyjeżdżałam na majówkę?

Za to aktualnie właśnie jesteśmy w drodze do pięknego Białegostoku, który bardzo lubimy i do którego zawsze chętnie wracamy. Czekają tam na nas nasi przyjaciele i cudowna wschodnia atmosfera, zupełnie różna niż w jakiejkolwiek innej części Polski. A kto powiedział, że majówka to tylko okres od 1 do 3 maja. Przecież maj jeszcze trwa 😉

Konkludując, życzmy sobie wiele słońca na nadchodzący weekend. A za RODO weźmiemy się z powrotem i z prawdziwym impetem już w poniedziałek. I pamiętaj – nie przetwarzaj zgromadzonych danych osobowych dłużej niż to konieczne! 🙂

Jak wiesz pisałam tu niedawno o tym, jakie warunki trzeba spełnić i jakie opłaty wnieść 😉 aby móc w swojej restauracji, barze czy pubie transmitować mecze piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji, które rozpoczynają się już 14 czerwca tego roku. Zresztą, tamten wpis dotyczył nie tylko zbliżającego się Mundialu, ale możliwości transmisji wydarzeń sportowych w lokalach gastronomicznych w ogóle.

Również w tamtym wpisie pisałam Ci, że TVP Polska S.A., która została oficjalnym nadawcą tego wydarzenia, jeszcze nie opublikowała zasad, na jakich udzielana będzie odpowiednia licencja osobom zainteresowanym prowadzeniem transmisji z Mundialu. Spieszę więc donieść, że TVP się poprawiła i zasady już opublikowała.

A że są one dość długie i rozproszone, dotyczą wielu podmiotów, chciałabym w dzisiejszym wpisie skupić się tylko na możliwości transmisji w lokalach gastronomicznych. Przecież to właśnie dla Was – gastronomów powstaje ten blog! 🙂

Dziękuję jednocześnie Panu Arturowi, który wczorajszym komentarzem zmobilizował mnie do tego, żeby artykuł powstał jak najszybciej 🙂

Tytułem wstępu napiszę Ci, że to iż TVP uzyskała tytuł oficjalnego nadawcy sygnału Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2018 w Rosji oznacza mniej więc tyle, iż organizatorzy wszelkich stref kibica w Polsce zobowiązani są do korzystania z sygnału kanałów TVP S.A., a co za tym idzie do uzyskania odpowiedniej licencji, do czego koniecznie jest zawarcie stosownej umowy z TVP. Umowa ta pozwala na pozyskanie dostępu do sygnału na wszystkie mecze nadchodzącego Mundialu. Nie ma więc możliwości, aby wykupić taką licencję jedynie na określone mecze, czy to na mecze polskiej reprezentacji czy też tylko na mecze fazy mistrzowskiej, z ominięciem rozgrywek grupowych.

Co więcej, aby się dowiedzieć, jakich licencji będziesz potrzebował jako organizator musisz określić formę pokazu, jaki organizujesz. Zabrzmiało skomplikowanie? Już wyjaśniam.

Wybór formy pokazu zależy między innymi od uzyskiwania przez Ciebie korzyści ekonomicznych z tytułu organizowania takiego pokazu czy wykorzystywania jakiejkolwiek formy sponsoringu. Ale żeby nie przedłużać i zanudzać tym, co dla Ciebie nieistotne – gdybyś chciał się zastanawiać nad tym, jaką formę pokazu organizujesz pewnie nie czytałbyś bloga, ale zajrzał od razu na stronę TVP, dlatego..

po wnikliwej analizie..

.. transmisje meczów organizowane w miejscach takich jak puby, kluby lub bary (TVP nie wymienia restauracji wprost, ale można śmiało założyć, że mieszczą się one w tej kategorii), są uznawane za niekomercyjne pokazy publiczne, chyba że towarzyszą im dodatkowe działania komercyjne odbywająca się w związku z organizowaniem pokazu, a jednocześnie odrębnie od tych działań komercyjnych, których obsługi oczekuje się w uzasadniony sposób od danego obiektu w ramach jego zwyczajowej działalności (chodzi tutaj zatem o opłaty za wstęp czy jakieś umowy sponsorskie, które byłyby przez Ciebie podejmowane bez związku z prowadzoną przez Ciebie na co dzień działalnością, którą jest  sprzedaż czy też przygotowywanie jedzenia i napojów, a także obsługa Klienta).

Dla takich niekomercyjnych pokazów publicznych wymaga się zaś uzyskania jedynie licencji w postaci zgody sygnałowej TVP. Oczywiście wymaga ona uiszczenia odpowiedniej opłaty, o której niżej, ale nie masz za to obowiązku nabywania specjalnej licencji FIFA, której uzyskanie wiązałoby się z poniesieniem dodatkowej opłaty. Pamiętaj jednak, że zasady te nie będą obowiązywały w przypadku, gdybyś przykładowo chciał pobierać opłaty za wstęp.

W zakresie uzyskania zgody sygnałowej, TVP przygotowało dla Ciebie 3 pakiety do wyboru:

  1. pakiet podstawowy – czyli kwota bazowa w wysokości 2.000 złotych za jeden ekran,
  2. pakiet rozszerzony (sygnał satelitarny) – kwota bazowa + 1.000 złotych netto za jeden ekran,
  3. pakiet premium (sygnał MULITCAST IP) – kwota bazowa + 2.000 netto za jeden ekran.

Opłaty te oczywiście się sumują 🙂

Musisz również pamiętać, że powyższe opłaty nie obejmują sprzętu (pakiet podstawowy) albo obejmują go tylko częściowo (pakiet rozszerzony) – co do zasady samo pozyskanie sygnału leży w Twojej gestii, a w przypadku pakietu premium tzw. ostatniej mili, a więc kosztów dostarczenia sygnału od punktu styku do miejsca organizacji Twojej strefy kibica. Więcej na temat informacji technicznych i samych operatorów telekomunikacyjnych, którzy taki sygnał mogą przekazywać, przeczytasz na stronie TVP w przeznaczonej do tego zakładce.

Jeszcze w temacie opłat – dla poprawności – musisz wiedzieć, że na stronie TVP jest informacja, iż udostępniony tam cennik ma charakter orientacyjny, a końcowe wyliczenie opłaty nastąpi po przesłaniu formularza zgłoszeniowego, zamieszczonego na stronie.

***

Jeżeli jesteś zdecydowany na staranie się o uzyskanie zgody sygnałowej pozwalającej na transmisję Mundialu powinieneś wypełnić formularz zgłoszeniowy, do którego możesz przejść klikając o tu.

Formularz nie zawiera jakichś skomplikowanych rubryk do wypełnienia, musisz tylko pamiętać, żeby w rubryce „informacje dodatkowe” wpisać jaki jest charakter Twojej działalność oraz że w trakcie transmisji dokonywana będzie sprzedaż jedzenia i alkoholu, a może powinnam napisać alkoholu i jedzenia – w tej kolejności 😉

Terminy !

W przypadku zgody sygnałowej – ostateczny termin zgłoszeń upływa w dniu 31 maja 2018 roku (z tym dniem włącznie).

[EDIT] Uwaga! TVP przedłużyło ostateczny termin wysyłki zgłoszenia do dnia 8 czerwca 2018 roku (z tym dniem włącznie). Zatem jeszcze w piątek 8 czerwca będziesz mógł przesłać do TVP swój formularz zgłoszeniowy!

[EDIT NR 2] Uwaga! W dniu 13 czerwca 2018 roku wznowiona została możliwość wysłania zgłoszenia.

Obowiązujące zasady.

Zamierzając odtwarzać publicznie mecze musisz również pamiętać o kilku bezwzględnie obowiązujących Cię zasadach, a w zasadzie zakazach. Choć nie, jest jeden nakaz 😉 Ale po kolei:

  1. zakaz opóźnień i powtórek – masz prawo nadawać wyłącznie na żywo,
  2. zakaz zmian lub modyfikacji – masz prawo nadawać tylko w całości, żadnych zmian, cięć, modyfikacji, wstawiania swoich treści,
  3. zakaz zmiany elementów komercyjnych – czyli najprościej mówiąc nie można zasłaniać ani zastępować innymi elementami żadnych elementów identyfikujących sponsorów, które będą widocznie w trakcie transmisji, a zapewne będzie ich całkiem sporo,
  4. zakaz upolityczniania – czyli generalnie zakaz wiązania transmisji i samych Mistrzostw z jakimikolwiek politykami i partiami politycznymi,
  5. NAKAZ transmisji meczu – może wydać Ci się to głupie, ale faktycznie tak jest, że skoro masz licencję, to w tym momencie masz obowiązek transmitowania meczu i to na określonych zasadach. Takie zasady w zasadach:
  • w przypadku meczu otwarcia  i zamknięcia – rozpoczęcie transmisji przynajmniej 20 minut przed i jej zakończenie przynajmniej 10 minut po rozpoczęciu/zakończeniu gry (chodzi oczywiście o pokazanie ceremonii otwarcia i zamknięcia),
  • w przypadku pozostałych meczów – rozpoczęcie transmisji około 10 minut przed i jej zakończenie przynajmniej 1o minut po rozpoczęciu/zakończeniu gry.

Co bardzo istotne, na stronie TVP będzie się znajdować (podobno aktualna) lista stref kibica. Mam nadzieję, że domyślasz się już, że jest to istotne nie tylko z tego powodu, iż kibicom – Twoim potencjalnym gościom łatwiej będzie trafić do Twojego lokalu, ale także dlatego, że również kontrolerom dużo łatwiej będzie – nawet wiążąc określone informacje udostępniane przez restauratorów w mediach społecznościowych z wykazem znajdującym się na tej liście – wytypować lokale przeznaczone do kontroli. Otwartym pozostaje pytanie, które retorycznie zadał dziś jednen z moich Klientów, czy faktycznie lista ta będzie na bieżąco aktualizowana.. Ale póki takie są zamierzenia, z pewnością musisz o tym wiedzieć, przygotowując się do transmisji mundialowych meczów.

Póki co wydaje mi się też, że wyczerpałam temat możliwości organizowania transmisji Mundialu 2018. Oczywiście, pewnie pojawi się jeszcze milion pytań i wątpliwości, ale póki co przetrwamy najpierw to, co nam zaserwowało TVP.

Oczywiście, to co pisałam powyżej obejmuje możliwość prowadzenia transmisji wyłącznie w Twojej małej bądź większej gastronomii. Jeżeli planujesz większe pokazy – informacje te będą musiały zostać zweryfikowane  z informacjami udostępnionymi na stronach TVP.

A pozostając w tematyce piłkarskiej – Bayern czy Real? Ja stawiam na Real oczywiście 🙂 Jeśli jeszcze Ci tego nie mówiłam, to teraz Ci zdradzę, że moje serce bije dla Królewskich od kiedy skończyłam jakieś 6-7 lat 🙂