Mit nr 2 – słynna koncesja na alkohol.

Marta Kosecka16 maja 2017Komentarze (0)

Pamiętasz jak kilka tygodni temu obalaliśmy tu mit związany z książeczką sanepidowską? Ale to oczywiście był tylko jeden z wielu mitów, które ciągle pokutują w branży gastronomicznej.

Kiedy pisałam Ci o tym, że aktualnie nie ma już potrzeby posiadania przez pracowników książeczki do celów sanitarno-epidemiologicznych w komentarzach pisaliście, że nadal często pierwszą czynnością Sanepidu w trakcie kontroli jest żądanie okazania książeczek sanepidowskich.

Dlatego tak ważne jest, żeby z wszelkimi mitami walczyć. Nawet, jeżeli czasem ma się wrażenie, że to walka z wiatrakami 🙂 Warto choćby nawet po jednym takim artykule tylko jeden urzędnik zweryfikował swoją wiedzę na ten temat, a przede wszystkim dlatego żebyś to Ty przekonał się, że w tej nierównej walce to jednak Ty masz rację.

Tak więc przyszła dzisiaj pora żeby rozprawić się z kolejnym mitem, który powtarzany jest nie tylko w branży gastronomicznej, ale także w języku potocznym właściwie od kiedy tylko pamiętam.

Tak, tak.. – mowa tu o koncesji na alkohol.

Żeby nie być gołosłownym, sprawdziłam jakie najczęściej hasła wyszukiwane są przez osoby zainteresowane tematem sprzedaży alkoholu w sklepie czy restauracji.

I co się okazało? „koncesja na alkohol cena„, „koncesja na alkohol przedłużenie„, „koncesja na alkohol 2017„, „koncesja na alkohol w lokalu gastronomicznym” – a to tylko kilka przykładowych haseł.

Ale dobrze, powie ktoś – czepia się 😉 Wujek google przecież wie, o co nam chodzi więc możemy wpisać nazwę potoczną i bez problemu znajdziemy to, czego szukamy. I ja jestem skłonna się z takim zdaniem się zgodzić.

Ale i Ty chyba zgodzisz się ze mną, że jeżeli ktoś od kilkunastu już lat zajmuje się w urzędzie miasta X wydawaniem odpowiednich zgód, prowadzi profesjonalną działalność w zakresie doradzania właścicielom restauracji jak krok po kroku rozkręcić własny biznes lub pisze w Internecie profesjonalne artykuły na temat tego, w jaki sposób można uzyskać zgodę na prowadzenie sprzedaży alkoholu, opierając się na konkretnych przepisach ustawowych, pisze o koncesji na alkohol – aż bolą mnie oczy 😉

Tymczasem tylko na pierwszej stronie wyników wyszukiwarki można znaleźć takie tytuły jak: „Koncesja na alkohol. Jakie warunki trzeba spełnić i ile zapłacić„, „Koncesja na sprzedaż alkoholu – warto wiedzieć„, „Ile kosztuje koncesja na alkohol?„, „Koncesja na alkohol – jak ubiegać się o jej wydanie” i wreszcie mój ulubiony – „Jak dostać pozwolenie (koncesję) na sprzedaż alkoholu w 2017 roku?

Tu jak widać autor nie mógł się do końca zdecydować – czy ma to być koncesja czy też pozwolenie.

Niestety, obydwie użyte przez niego nazwy są błędne.

Jeżeli zatem chcesz podawać gościom w swojej restauracji, pubie czy kawiarence alkohol, niezbędne będzie uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu.

Wniosek o jego wydanie powinieneś złożyć w urzędzie gminy lub miasta właściwym ze względu na położenie Twojej restauracji. Wniosek taki musi zostać pozytywnie zaopiniowany przez Alkoholówkę, czyli Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która bada czy lokalizacja Twojej restauracji jest zgodna z odpowiednimi uchwałami rady gminy/rady miasta.

Pamiętaj jednak, że rozpatrzenie Twojego wniosku o wydanie zezwolenia na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych jako zezwolenie szczególnego rodzaju nie korzysta z dobrodziejstwa milczącego wydania zezwolenia – nie możesz zatem rozpocząć sprzedaży alkoholu nawet jeżeli organ spóźnia się z rozpatrzeniem złożonego przez Ciebie wniosku!

Zezwolenia są terminowe – co do zasady dla wszystkich placówek gastronomicznych minimalny termin na jaki może być wydane zezwolenie  to 4 lata. Jedyny wyjątek przewidziano dla przedsiębiorców, których działalność polega na organizacji przyjęć – zezwolenia wydaje im się na okres do 2 lat.

Zezwolenia na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych są również odpłatne, ale o tym napiszę Ci już innym razem.

Co istotne, zezwolenia wydaje się odrębnie na każdy rodzaj alkoholu, dlatego jeżeli zamierzasz mieć w ofercie sprzedaży zarówno cydr, jak i piwo, ale także wino oraz wódkę – musisz uzyskać trzy zezwolenia:

  • zezwolenie na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych zawierających do 4,5% alkoholu oraz piwo,
  • zezwolenie na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych zawierających od 4,5 % do 18% alkoholu, z wyjątkiem piwa,
  • zezwolenie na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych zawierających powyżej 18% alkoholu.

To oczywiście tylko garść podstawowych informacji na temat uzyskiwania zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Do tematu tego zapewne będę wracała jeszcze niejednokrotnie bo wiąże się z nim wiele ciekawych zagadnień.

Główne przesłanie na dziś brzmi jednak – nie ma koncesji na sprzedaż alkoholu. Jest za to zezwolenie. Koncesję zostawmy sobie dla lotnisk, kopalni czy stacji paliw 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis: