Czy warto abyś wprowadził w swojej restauracji Regulamin Pracy?

Marta Kosecka28 września 2018Komentarze (1)

O tym, jak ważne jest posługiwanie się przy prowadzeniu swojej własnej gastronomii dobrymi wzorami umów przekonywałam Cię już wiele razy, chociażby we wpisie o dwóch ważnych słowach na literę U albo o tym jak ważna jest komparycja umowy.

Wiele razy pisałam również o prawie pracy i problemach związanych z pracownikami. W tych wpisach gdzieś tam ukradkiem pojawiał się również temat regulaminu pracy.

Od razu od kilku osób dostało mi się po głowie, no bo że niby po co, przecież restauracja zazwyczaj nie zatrudnia takiej liczby osób, aby konieczny był regulamin pracy, poza tym tworzymy w ten sposób nikomu niepotrzebną papierologię, że i tak nikt nie będzie tego stosował… i tak dalej i tak dalej.

To prawda, jeżeli nie zatrudniasz co najmniej 50 pracowników, nie musisz wprowadzać regulaminu pracy.

Niezależnie od tych krytycznych głosów, niezmiennie stoję jednak na stanowisku, że regulamin pracy to często bardzo przydatny instrument, który pozwala na tworzenie lepszej kultury pracy, a spisanie zasad obowiązujących pracowników w formie jednego regulaminu, który w przystępny sposób będzie opisywał ich prawa obowiązki raczej nie może zepsuć atmosfery na linii pracownik – pracodawca, ale wręcz przeciwnie – może tę atmosferę tylko polepszyć.

***

Mam nadzieję, że pracownicy gastronomii mnie za to nie znienawidzą, ale..

Stworzę teraz obraz trzech demonicznych pracowników, niech będą nimi Pan Maciek, Pani Agnieszka i Pani Kasia, a zatem..

Kojarzysz ten moment, kiedy podjeżdżasz do restauracji, idziesz na kuchnię.. pusto. Wychodzisz na podwórze od strony kuchni, a tam ploteczki, śmiechy.. i papierosy?

Kojarzysz ten moment, kiedy wchodzisz do kuchni, a tam nagminnie widzisz jak Pani Agnieszka korzysta ze sprzętu firmowego na własne potrzeby i to bez pytania. Albo rano zauważasz, że przynosi z domu sprzęt, który bez pytania sobie „pożyczyła”?

Kojarzysz ten moment kiedy mijasz Pana Maćka i przejść obojętnie nie możesz bo koło zapachu będącego pozostałością po wczorajszej imprezie przejść się nie da?

Kojarzysz ten moment, kiedy wchodzisz do restauracji, a Pani Agnieszka i Pani Kasia nie zwracają na Ciebie uwagi bo tak uważnie wpatrują się w swoje telefony komórkowe?

Kojarzysz jak bardzo jesteś wkurzony kiedy Pan Maciek nie usprawiedliwi swojej nieobecności w pracy albo dość długiego spóźnienia?

No dobra wystarczy.. wiem, że kojarzysz bo to są problemy, które pojawiają się w gastronomii nagminnie, niezależnie od tego, jak wielu wspaniałych pracowników codziennie w tej branży haruje do późnych nocnych godzin i zostawia serce na talerzu.

Problemy te jednak faktycznie istnieją, a samo zwracanie pracownikom uwagi często na niewiele się zda. Ale jak już coś jest na papierze.. to trochę co innego. Zwykle okazuje się, że jednak skutkuje. Wyrzucam poza margines oczywiście tych, którym na pracy nie zależy i wolą ją stracić niż stosować jakąkolwiek dyscyplinę pracy.

Dlatego właśnie, w przypadku takich nagminnie pojawiających się problemów, moim zdaniem warto, aby w restauracji wprowadzić regulamin pracy.

***

A jeżeli już zdecydujesz się na wprowadzenie u siebie regulaminu pracy, musisz wiedzieć, że przepisy obligują Cię, aby znalazły się w nim pewne konieczne zapisy, druga część postanowień które możesz zawrzeć w tym regulaminie jest natomiast dowolna, czyli powinna ona dotyczyć problemów związanych z organizacją i dyscypliną pracy, które u Ciebie w restauracji są kluczowe – nagminne, najpoważniejsze.. Trzeba po prostu zrobić rachunek sumienia i uregulować wszystko to, co najbardziej nas uwiera.

Do elementów obligatoryjnych będą należały takie kwestie jak:

  • określenie warunków przebywania na terenie restauracji – zarówno w czasie pracy, jak i po jej zakończeniu (tak na marginesie, może to dziwne, ale naprawdę wielu Klientów mówi mi o problemie z przebywaniem pracowników w restauracji po godzinach pracy),
  • wyposażenie pracowników, odzież, obuwie, środki ochrony indywidualnej i higieny osobistej,
  • systemy i rozkłady czasu pracy, a także przyjęty okres rozliczeniowy,
  • zasady wypłaty wynagrodzenia,
  • sposób potwierdzania przybycia i obecności w pracy i usprawiedliwiania nieobecności w pracy,
  • informacje o stosowaniu kar porządkowych.

Jak widzisz, całkiem sporo tych elementów, które koniecznie musi zawierać regulamin pracy. A dodatkowo jeszcze możesz w nim zawrzeć nieobowiązkowe elementy, takie jak:

  • kwestie badania trzeźwości pracowników,
  • kwestie dotyczące monitoringu,
  • kwestie dotyczące używania telefonów komórkowych i korzystania z Internetu,
  • kwestie posiłków dla pracowników,
  • kwestie przerw na wychodzenie na papierosa,
  • kwestie używania sprzętu firmowego dla celów prywatnych.

***

Jeżeli zdecydujesz się na wprowadzenie do swojej restauracji regulaminu pracy pamiętaj, że wchodzi on w życie po upływie 2 tygodni od dnia podania go do wiadomości pracownikom, a ponadto powinieneś również zapoznać z jego treścią każdego nowego pracownika, jeszcze przed dopuszczeniem go do pracy.

Jeżeli natomiast chodzi o sposób poinformowania obecnych pracowników, kodeks pracy mówi tylko tyle, że ma się to odbyć w sposób zwyczajowo przyjęty u danego pracodawcy. Oznacza to mniej więcej tyle, że powinieneś ich poinformować w taki sposób, w jaki informujesz o wprowadzeniu innych aktów, zarządzeń, itp.. czyli przykładowo poprzez wywieszenie go w miejscu, gdzie wszyscy pracownicy będą mieli do niego dostęp i będą mogli swobodnie się z nim zapoznać.

Oczywiście najlepiej, żeby zostało to odpowiednio udokumentowane w aktach pracowniczych.

***

Nie wiem, czy udało mi przekonać Cię, że regulamin pracy to dobra rzecz. Choć mam cichą nadzieję, że tak. I że wraz z uporządkowaniem organizacji pracy w Twojej restauracji, zniknie choć część Twoich pracowniczych problemów, albo nawet tylko jeden, nieważne czy to komórkowy, ubraniowy czy problem z trzeźwością czy nieobecnościami w pracy. Choć jeden. Ehhh.. a jest ich przecież tak wiele, prawda? 😉

 

PS. Nie zakładam tego, ale gdyby w Twojej restauracji działały związki zawodowe, musisz z nimi uzgodnić treść regulaminu pracy. Ci co zakładowe organizacje związkowe u siebie mają, a to czytają, wiedzą zapewne, że uzgodnienie regulaminu pracy to zaledwie wierzchołek góry lodowej, jeżeli chodzi o kwestię uzgodnień ze związkowcami 😉

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Michał Październik 2, 2018 o 22:00

Przyznam, że odkąd przeczytałem regulamin firmy portretowej Witkacego jestem fanem wszelkich regulacji wewnątrzzakładowych. Też tych dotyczących pracy 😉

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adwokatkosecka.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis: