Alkoholowy szantaż spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych

Marta Kosecka28 czerwca 2017Komentarze (0)

Dzisiejszy wpis był planowany, ale ustawiony w dłuuuuugiej kolejce tematów do poruszenia na blogu. Do przeszeregowania go na górę tej kolejki zachęciła mnie sytuacja wprost z mojego ogródka, a dokładniej rzecz ujmując – osiedla lub dzielni – jak mawia mój kolega mieszkający dwa bloki dalej 😉

Więc było tak. Kilka dni temu na naszym osiedlu zapanował niemały popłoch. Raptem okazało się, że w osiedlowej Żabce wymiotło cały alkohol. Dosłownie. Cały. Nie to, że nie było wódki czy wina. Nie było ani jednej butelki czy też puszki piwa. Po gorącym, upalnym dniu spragnieni mieszkańcy kolejkami jak za czasów PRL-ów ustawiali się przed pustymi lodówkami, które jeszcze przed paroma dniami po brzegi wypełnione były piwem.

Pierwsza myśl? Sklep ma się ku likwidacji. Ale nie, to chyba niemożliwe. Wszystkie pozostałe półki są pełne przeróżnych artykułów, tylko te, na których był ustawiony alkohol świecą pustkami.

Druga myśl – zezwolenie na sprzedaż alkoholu – tak, tak zezwolenie 😉 Ktoś tu spóźnił się ze złożeniem wniosku o przedłużenie/wydanie nowego zezwolenia na sprzedaż alkoholu – to jest bardzo ciekawy temat i z pewnością niedługo go dla Was tutaj opiszę, ale jak się okazało jeszcze nie dzisiaj 😉 – albo.. no właśnie!

Wiedziona ciekawością – postanowiłam zapytać ekspedientki.

Zgodnie z tym co podejrzewałam, sklep nie uzyskał przedłużenia zezwolenia na sprzedaż alkoholu, gdyż swój sprzeciw wyraziła wspólnota mieszkaniowa.

Powiesz OK, ale to dotyczy sklepu spożywczego, sprzedającego piwo, nie mnie. Choć co poniektórzy z Was pewnie już mieli okazję się przekonać, o czym będzie dalsza część postu. Alkoholowy szantaż spółdzielni czy też wspólnot mieszkaniowych to bowiem nie tylko zmora sklepów spożywczych, ale również restauracji, kawiarni czy pubów.

Otóż do wniosku o wydanie lub przedłużenie zezwolenia na sprzedaż alkoholu, jeżeli punkt sprzedaży alkoholu zlokalizowany jest w wielorodzinnym budynku mieszkalnym, konieczne jest przedstawienie jako załącznika zgody właściciela, użytkownika, zarządcy lub administratora budynku i to nawet wtedy i mimo tego, że działalność taka nie ingeruje w nieruchomość wspólną.

Formalnie więc do składanego wniosku wystarczy dołączyć zgodę udzieloną przez jeden z podmiotów wymienionych w zdaniu poprzednim. Organ co do zasady nie bada, czy ten, który takiej pisemnej zgody udzielił, faktycznie miał do tego umocowanie.

Problem jednak w tym, że w zależności od tego czy będziemy mieli do czynienia z mieszkaniami spółdzielczymi, mieszkaniami komunalnymi, budynkami stanowiącymi współwłasność czy też mieszkaniami tworzącymi wspólnotę mieszkaniową, odmienny będzie tryb podejmowania decyzji większości w przedmiocie uzyskania zgody na staranie się o wydanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu.

Trzeba przy tym zaznaczyć, iż sądy konsekwentnie stoją na stanowisku, iż wyrażenie zgody na sprzedaż alkoholu w budynku wielorodzinnym przekracza zakres zwykłego zarządu nieruchomością – i jako takie nie mieści się w pojęciu bieżącego zarządzania nieruchomością.

Jakie to jednak ma przełożenie na procedurę uzyskania zgody, której potrzebujesz?

Już Ci tłumaczę.

Jeżeli bowiem mamy do czynienia z tzw. małą wspólnotą mieszkaniową (do siedmiu lokali), zgoda musi być udzielona przez wszystkich właścicieli. Chyba nie muszę dodawać czy trudno czy też łatwo jest znaleźć jednego, który będzie przeciw 😉

Trochę łatwiej może być w tzw. dużej wspólnocie mieszkaniowej (a więc powyżej 7 lokali). Tu zgody udziela zarząd, a jej udzielenie powinno być poparte uzyskaniem zgody większości, a więc stosowną uchwałą właścicieli lokali. Zawsze już jednak los Twojej restauracji nie leży w rękach jednej osoby.

A już najlepiej jest w przypadku spółdzielni mieszkaniowych. Tu wystarczająca jest zgoda samego zarządu spółdzielni. Wydaje się to racjonalne, trudno bowiem wyobrazić sobie w spółdzielniach, do których nieraz należy cała dzielnica dużego miasta, zbieranie podpisów pod uchwałą dotyczącą lokalu użytkowego znajdującego się w bloku oddalonym o kilka kilometrów od naszego lokalu gastronomicznego.

No dobrze, a Warszawa, a Gdańsk i inne miasta w Polsce? Znajduje się tam wiele kamienic, które do dziś nie mają uregulowanego stanu prawnego. Właścicieli brak, a budynki takie zarządzane są przez gminy. W takim wypadku, gdy właściciel zgody udzielić nie może, podmiotem w pełni uprawnionym do wyrażenia zgody na sprzedaż alkoholu staje się właśnie zarządca.

Wiesz już kto może Ci udzielić zgody na sprzedaż alkoholu. Ale co w przypadku, gdy złożenie wniosku spowoduje powstanie konfliktu? To znaczy albo uzyskasz zgodę a jeden z właścicieli będzie przeciw sprzedaży alkoholu bądź też w przypadku, kiedy taka zgoda nie zostanie Ci udzielona.

Co ważne, Ty jako starający się o uzyskanie zgody na sprzedaż alkoholu możesz zaskarżyć zarówno uchwałę podjętą, jak i tę niepodjętą, przykładowo z powodu nieuzyskania większości głosów.

Jednak zarówno Ty, jak i mieszkaniec nie zgadzający się na sprzedaż alkoholu w budynku, w którym mieszka, możecie szukać sprawiedliwości na drodze sądowej.

I bardzo wiele takich postępowań sądowych się w Polsce toczy.. W takim procesie każda ze stron próbuje przekonać Sąd do tego, że ma rację. A argumentów może być tu tyle, ilu jest restauratorów i właścicieli razem wziętych 🙂

Każda taka sprawa jest inna, każdy stan faktyczny trochę się różni i daje pole do uzasadniania swoich racji. Równocześnie każdy jednak dobrze wie, że najlepiej takiego postępowania w ogóle unikać, a ze wspólnotą mieszkaniową i zarządem spółdzielni powinno się próbować dobrze żyć 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: