Marta Kosecka

adwokat

Prowadzę Kancelarię Adwokacką w Gdyni. Na co dzień doradzam przedsiębiorcom w zakresie szeroko pojętego prawa gospodarczego i handlowego, a także prawa pracy. Posiadam bogate doświadczenie w obsłudze podmiotów gospodarczych.
[Więcej >>>]

Współpraca Wzory i porady

Ukryte opłaty. Czy rzeczywiście?

Marta Kosecka27 sierpnia 20212 komentarze

Dodatkowe opłaty, Ukryte opłaty – co to takiego. Odczarujmy te pojęcia! Czy rzeczywiście każda opłata, której nie ma w umowie na organizację przyjęcia weselnego czy innego przyjęcia okolicznościowego, a organizator będzie musiał ją zapłacić jest opłatą ukrytą?

W ostatnim wpisie obiecałam, że kolejny poświęcony będzie właśnie ukrytym opłatom. Prześledźmy więc na kilku przykładach, jak to z tymi ukrytymi opłatami wygląda. Jak wszystko inne bowiem, również dodatkowe, „ukryte” opłaty mają różny charakter. Niektóre rzeczywiście wydają się bowiem mocno przesadzone, inne natomiast wydają się jednak być uzasadnione.

Przygotowując ten wpis posiłkowałam się  nie tylko moim własnym doświadczeniem (jeżeli ktoś ze mną pracował nad umową, to nie spotykają go raczej zarzuty o to, że jakieś opłaty są ukryte 🙂 ), ale również głosami płynącymi z wielu weselnych grup.

Jakie zatem zarzuty o ukryte opłaty pojawiają się najczęściej. Spójrzmy na kilka z nich.

ja np. teraz dowiedziałam się, że jak biorę słodkości z innego źródła to muszę zapłacić 5 zł za obsługę

my się dowiedzieliśmy, że będziemy musieli dopłacić 100 zł za fotobudkę

nas obciążono śmiesznymi opłatami typu korkowe czy opłata ZAIKS

my płaciliśmy za mycie szklanek po barmanie

nam kazano zapłacić dodatkową opłatę za agregat prądotwórczy i klimatyzację

Uściślijmy jednak dwa pojęcia. Czym innym są dla mnie bowiem opłaty ukryte, a czym innym opłaty dodatkowe.

Umowa na organizację przyjęcia okolicznościowego jest umową dość szczególną. Restauracja, za określoną cenę, zobowiązuje się do kompleksowej organizacji przyjęcia okolicznościowego.

Co oznacza w tym przypadku słowo kompleksowej? Zazwyczaj ustalona cena obejmuje:

  • wynajem sali, w której odbędzie się przyjęcie,
  • przygotowanie uzgodnionego pomiędzy stronami menu,
  • przygotowanie nakrycia stołów (obrusy, zastawa stołowa, rzadziej dekoracje kwiatowe),
  • zapewnienie obsługi kelnerskiej,
  • udostępnienie toalet,
  • sprzątanie pomieszczeń, w których odbędzie się przyjęcie,
  • koszty mediów – wody i energii elektrycznej,
  • parking dla gości.,
  • apartament dla nowożeńców,
  • przywitanie chlebem i solą oraz kieliszek wina musującego dla każdego gościa weselnego na powitanie

Są to dość typowe elementy usługi organizacji przyjęcia weselnego. Powiem szczerze, rzadko się spotyka, aby za te elementy któraś z restauracji pobierała dodatkowe opłaty. Jeżeli pobiera.. no cóż. Bez komentarza 🙂

Wszystkie te elementy powinny być wliczone w cenę za tzw. talerzyk. Ta zaś przemnożona przez ilość gości weselnych da nam podstawową cenę organizacji przyjęcia okolicznościowego.

Cała reszta usług, jaką oferuje restauracja to w pewnym sensie usługi dodatkowe. Za które często należy się dodatkowa opłata. Ciasto, alkohol, wiejski czy słodki stół – mogą być przecież zamówione bezpośrednio w restauracji, ale równie dobrze mogą być zamówione od zewnętrznego dostawcy. Dodatkowa dekoracja – pokrowce na krzesła, okrągłe stoły, ścianka za parą młodą, wyszukane dekoracje kwiatowe, świeczniki – od ich być albo nie być, ani od ich wyglądu nie zależy czy wesele się odbędzie. Dlatego łatwo mi zrozumieć, że restauracja w podstawowej cenie oferuje pewien standard, a jeżeli organizator chce skorzystać z jakichś usług dodatkowych, powinien za nie dodatkowo zapłacić.

Czy oferowana cena za tzw. talerzyk mogłaby być wyższa, a przynajmniej część wymienionych wyżej opłat – przykładowo cena za udostępnienie i pranie pokrowców na krzesła – wliczona w tę cenę? Oczywiście. Ale tu działa już zwykły marketing i zasady rynku. Dopóki sala nie pobiera dodatkowych opłat za korzystanie z toalety, obsługę kelnerską czy zużytą energię elektryczną – czyli zupełnie podstawowe elementy, bez których przyjęcie po prostu się nie odbędzie – nie ma w tym nic złego. Od tego jest umowa żeby wszystko szczegółowo regulowała.

Co więcej, większość tych usług ma to do siebie, że restauracja zapewnia je we własnym zakresie (a zatem sama może dodatkowo zarobić) bądź organizator może skorzystać z usług zewnętrznego dostawcy. Czy zatem nieuzasadnioną opłatą dodatkową jest to, że skoro restauracja zgadza się, aby zamówić ciasta i tort od zewnętrznego dostawcy, nalicza sobie dodatkowo opłatę za przygotowanie go do serwisu, serwis, obsługę kelnerską, szkło, sprzątanie? Czy, aby na  pewno mieści się to w katalogu czynności składających się na kompleksową organizację przyjęcia, który wymieniałam wyżej? Moim zdaniem nie.

Oczywiście, być może marketingowo byłoby lepiej, aby dodatkowych opłat nie pobierać. Ale my piszemy tutaj o prawie, nie marketingu. Z punktu widzenia zobowiązań umownych, nie ma w tym moim zdaniem nic nagannego 😉

 

Kolejną grupę usług stanowią te, które w zasadzie zawsze świadczone są przez zewnętrznych usługodawców. Zespół muzyczny, barman, fotobudka, dmuchańce dla dzieci. Każdy z nas wymieniłby na pewno jeszcze kilka. Czy naliczenie w tej sytuacji dodatkowej opłaty za energię elektryczną to fanaberia? Niekoniecznie bo koszty energii elektrycznej stale rosną, pary młode zamawiają zaś coraz więcej tego typu atrakcji, a więc rosną także koszta restauracji. Czy taka opłata powinna być wliczona w cenę za talerzyk? Nie widzę powodu. Dlaczego pary młode, które decydują się na tradycyjne wesele, bez dodatkowych atrakcji dla gości, miałyby ponosić każdorazowo koszty tej opłaty?

 

Zwróć uwagę, że cały czas piszę o usługach dodatkowych. Słowem nie wspomniałam do tej pory o ukrytych opłatach. Ale wrócę teraz do rozróżnienia opłat dodatkowych i opłat ukrytych.

Opłaty dodatkowe to zatem te, które organizator ponosi za jakieś dodatkowe usługi świadczone na jego rzecz przez restaurację. Opłaty ukryte to zaś te, o których restauracja celowo nie informuje ani nie zapisuje ich w umowie. Zaczyna doliczać jej dopiero na etapie wykonania umowy, najczęściej na kilka dni przed terminem organizacji przyjęcia. Wszystkie opłaty dodatkowe, oprócz ceny za tzw. talerzyk powinny być wpisane w umowie, choć nie zawsze muszą. Czasem okazuje się, że są opłatami ukrytymi, a czasem słusznie okazuje się, że restauracja może je naliczyć.

Przykład?

Jeżeli jako restaurator nie informujesz pary młodej, że obowiązuje dodatkowa opłata za pokrowce na krzesła, nie wpisujecie tego do umowy, choć z góry wiadomo, że para młoda chce skorzystać z pokrowców na krzesła, a następnie na kilka dni przed lub tuż po dniu przyjęcia doliczasz 7 złotych za każdego gościa weselnego, to rzeczywiście jest to opłata ukryta. Para młoda nie ma obowiązku jej zapłaty, bo najnormalniej w świecie nie umówiliście się na jej zapłatę.

Podobnie w sytuacji, w której w umowie jest postanowienie, że jedzenie pozostałe po zakończeniu przyjęcia zostanie zapakowane w opakowania jednorazowe i wydane parze młodej. Jeżeli jako restaurator nie dopisałeś w umowie, że każde takie opakowanie będzie dodatkowo płatne, nie powinieneś po zakończeniu przyjęcia domagać się za nie zapłaty. Taka opłata będzie ukrytą opłatą.

Jeżeli natomiast w umowie wpisano, że para młoda zapewni opakowania i naczynia do zapakowania tego jedzenia, a nagle w dniu organizacji przyjęcia okazało się, że nie wywiązała się z tego obowiązku i Ty sam ratując sytuację pakujesz wszystko w jednorazowe opakowania i chcesz doliczyć za to opłatę, trudno mówić, aby była to opłata ukryta. Wynika ona wyłącznie z niefrasobliwości pary młodej. Do wpisu o problemach z jedzeniem pozostałym po zakończeniu przyjęcia zapraszam pod ten -> link.

Podobnie w sytuacji, w której w umowie ani w Twojej ofercie nie ma słowa zapewnienia na temat tego, że wszyscy usługodawcy mogą świadczyć swoje usługi w trakcie przyjęcia bez żadnych dodatkowych opłat, para młoda w dniu podpisywania umowy nie wspominała o tym, iż zamierzają skorzystać z usług barmana, fotobudki i dmuchanców dla dzieci i informuje Cię o zamiarze skorzystania z ich usług dopiero tuż przed dniem organizacji przyjęcia. Nie widzę przeszkód – ni to prawnych, nie moralnych by w takiej sytuacji restaurator nie mógł się domagać dodatkowej opłaty.

 

Poniżej fragment mojej odpowiedzi do Pani Pauliny, która na miesiąc przed weselem wpadła na pomysł zorganizowania słodkiego stołu we własnym zakresie. Restaurator oczywiście się zgodził jednak zaproponował poniesienie dodatkowej opłaty w wysokości 250 złotych. W umowie nie było na ten temat ani słowa:

jeżeli we umowie nie zagwarantowano zleceniodawcy, że może zorganizować słodki stół we własnym zakresie i nie będzie się to wiązało z dodatkową opłatą dla restauracji, to musimy uznać, że kwestia ta nie została uregulowana w umowie.

Jeżeli już po podpisaniu umowy zleceniodawca zechce zorganizować dla swoich gości taką dodatkową atrakcję z wykorzystaniem firmy zewnętrznej, to są to dodatkowe ustalenia umowne. Teraz negocjowane.Jak najbardziej można w takiej sytuacji umówić się na dodatkowe wynagrodzenie.

 

Oczywiście, operuję tutaj tylko kilkoma przykładami. Opłat i sytuacji faktycznych, w których są one naliczane jest natomiast nieskończenie wiele. Nie jest w stanie opisać tu każdej opłaty i każdej sytuacji. Pamiętaj! Od tego jest umowa, dobra umowa, żeby Cię zabezpieczała. Przed odmową zapłaty dodatkowych opłat (jeżeli jesteś restauratorem) bądź przed żądaniem zapłaty dodatkowych opłat (jeżeli jesteś przyszłą parą młodą).

***

Z powyższego, dla mnie, ale mam nadzieję, że i dla Cienie również, wynika co najmniej kilka morałów:

  1. opłaty dodatkowe to zupełnie coś innego niż opłaty ukryte,
  2. nie da się jednoznacznie bez analizy konkretnego przypadku określić czy opłata za daną usługę będzie tylko zwykłą opłatą dodatkową czy też opłatą ukrytą,
  3. opłaty dodatkowe nie są niczym złym i pary młode bądź inni organizatorzy są zobowiązani do ich zapłaty, ALE powinny one bezwzględnie zostać umieszczone w umowie bądź aneksach do umowy,
  4. czasem zdarzy się tak, że opłata nie została uwzględniona w pierwotnej umowie, a jest zasadna i jako restaurator masz prawo jej żądać i nie jest ona żadną ukrytą opłatą, ale po prostu opłatą dodatkową, wszystko zależy od analizy konkretnego przypadku, zawsze jednak powinna zostać wprowadzona do umowy aneksem,
  5. po piąte – najważniejsze – napiszę dokładnie to samo co na końcu ostatniego wpisu:

nie ma lepszej inwestycji niż inwestycja w dobrze napisaną umowę

I to nieważne, czy jesteś restauratorem czy przyszłą parą młodą. W każdym przypadku  koszty zainwestowane w umowę będą bowiem niewspółmiernie niższe niż korzyści, które możesz osiągnąć ! 🙂

PS. Dobra umowa na organizację przyjęć okolicznościowych ma około 10 stron. Tam naprawdę można zawrzeć wiele chroniących Cię zapisów. Nieważne, którą strony umowy jesteś 😉

A o tym jak długa powinna być umowa pisałam już na blogu prawie dokładnie dwa lata temu. Tu zostawiam link.

 

PS nr 2. Jeżeli dowiedziałeś się z tego wpisu czegoś nowego o ukrytych i dodatkowych opłatach organizacji przyjęcia weselnego, jeżeli Twoim zdaniem jest on w stanie co nieco uporządkować w tej materii, kliknij proszę poniżej przycisk „Udostępnij”. Niech i inni mają szansę się dowiedzieć! 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 507 025 782e-mail: kontakt@adwokatkosecka.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Aleks90 18 października, 2021 o 08:48

Tak, nareszcie ktoś poruszył ten temat! Bardzo dziękuję, pani Marto! Planuje może pani artykuł dotyczący stricte prawa rodzinnego? Pytam, ponieważ śledzę Przepis na gastronomię, a teraz prawo rodzinne jest mi bardzo bliskie. Miałem niedawno problem z utrzymaniem kontaktu z córką i potrzebny był mi prawnik Kraków jest kłopotliwym miastem pod kątem poszukiwań, jednak na szczęście – udało mi się.
Część swoich problemów rozwiązałem, dlatego szukam źródła wiedzy nt. prawa rodzinnego 🙂
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

P.S. Wsparcia w Krakowie udzielił mi ………. .

Odpowiedz

Marta Kosecka 18 października, 2021 o 11:45

Dzień dobry! Dziękuję za Pana komentarz i miłe słowa.
Pozwoliłam sobie usunąć nazwę krakowskiej Kancelarii. Sądzę, że nie jest to odpowiednie miejsce na jej reklamę 🙂

Blog dotyczy prawa w gastronomii, siłą rzeczy raczej nie pojawią się więc wpisy na temat prawa rodzinnego.
Jeżeli jednak jest Pan zainteresowany uzyskaniem porady prawnej w tym zakresie, zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adwokatkosecka.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: