Plaga telefoniczno-internetowa, czyli czy pracownik może korzystać z prywatnego telefonu w czasie pracy?

Marta Kosecka12 marca 2018Komentarze (0)

Podobno Internet to jedno z największych dobrodziejstw XXI wieku. Nie, nie podobno. Na pewno! 🙂

Ale bywa też tak, że powszechna dostępność do Internetu, a także fakt że dziś w zasadzie każdy jest posiadaczem smartfona, z którego może wykonywać nielimitowane połączenia, znacząco utrudnia komuś życie.

Spytasz mnie: Taaaak? A przykładowo komu?

Choć nie, jeżeli jesteś Restauratorem albo pracodawcą w jakiekolwiek innej branży, pewnie wiesz już jaki będzie dalszy ciąg tego wpisu..

Dla większości pracodawców telefony komórkowe to bowiem plaga nie do wytępienia.

Jestem obecnie w trakcie sporządzania Regulaminu pracy dla jednej z restauracji i przy tej okazji mogłam porozmawiać z jej właścicielką na temat problemów z pracownikami. A te, z jakimkolwiek nie rozmawialibyśmy Restauratorem, przeważnie powtarzają się jeden po drugim. Alkohol, palenie, zwolnienia lekarskie, szanowanie mienia pracodawcy, (o zgrozo!) przywłaszczenie tego mienia, no i te nieszczęsne komórki!

Pewnie wiele razy widzieliście taki obrazek – Goście siedzą przy stoliku i czekają na menu, a jedyna kelnerka w restauracji siedzi za barem wpatrzona w swój telefon. Albo taki – Goście zjedli i chcą poprosić o rachunek. Na ich stole dalej stoją puste, brudne talarze, a kelnerka za barem rozmawia przez telefon, głośno i donośnie się przy tym śmiejąc.

Goście są zazwyczaj poirytowani taką sytuacją i trudno im się dziwić. Poirytowany jest też pracodawca, który jest świadkiem tej sytuacji albo co gorsza – dowiaduje się o niej z negatywnego wpisu na fanpage’u restauracji. Jemu tym bardziej trudno się dziwić, gdyż to opinia jego restauracji może na tym ucierpieć, a informacja o zachowaniu kelnerki może zostać uwieczniona opinią w Internecie, zniechęcając kolejnych Gości do wizyty w tym miejscu.

Tak często bywa.

A czy powinno tak być? Wszyscy chyba wiemy, że nie.

Uprzedzając krzyk pracowników, którzy będą twierdzili, że co w tym złego żeby pracownik w wolnej chwili skorzystał z telefonu komórkowego, skoro akurat nie ma Gości w restauracji – odpowiedź jest bardzo prosta.

Nic, zupełnie nic.

Tyle tylko, że pracownicy są tylko ludźmi i niektórzy z nich nie potrafią po prostu korzystać z praw, z których powinni korzystać rozsądnie, a pracodawca w żaden sposób tego nie kontroluje.

Co zatem powinien zrobić pracodawca, aby jakoś zapanować nad tym telefoniczno-internetowym chaosem?

Otóż najpierw powinien wprowadzić stosowne uregulowania do Regulaminu pracy.

Jak mogą one brzmieć? A na przykład tak:

Pracownik może korzystać w czasie pracy z prywatnego telefonu komórkowego, tabletu i innych podobnych urządzeń technicznych, wyłącznie w czasie przysługującej mu przerwy od pracy.

Używanie telefonu komórkowego, tabletu i innych podobnych urządzeń technicznych w czasie pracy jest zabronione, z wyjątkiem wystąpienia nagłych wydarzeń, uzasadniających  natychmiastowe skorzystanie przez pracownika z prywatnego telefonu komórkowego.

Krótko i treściwie.

Oprócz telefonów komórkowych do kategorii urządzeń zabronionych powinniśmy dodać tablety oraz inne podobne urządzenia – samo bowiem ujęcie w zapisach Regulaminu pracy telefonów komórkowych może się okazać niewystarczające. Mamy dziś tyle różnych nowinek technicznych, iż zakaz dotyczący jedynie telefonu komórkowego mógłby nie spełnić swojej roli, gdyż pracownikom bardzo łatwo byłoby go obejść.

Po drugie, musimy również przewidzieć, że w różnych niespodziewanych sytuacjach powinniśmy pracownikowi umożliwić skorzystanie z telefonu natychmiast. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś z rodziny pracownika trafi do szpitala albo nawet rozchoruje się dziecko pracownika, które przebywało w przedszkolu i trzeba je będzie szybko odebrać.

No dobrze, mamy już Regulamin pracy. Co dalej?

Drugim krokiem powinno być zapoznanie pracowników z treścią Regulaminu pracy i kontrolowanie jego przestrzegania.

Rzecz jasna, na początku można próbować pouczać pracowników o istniejącym zakazie. Jeżeli jednak problem będzie istniał w dalszym ciągu, a pracownicy uparcie będą łamali obowiązujący zakaz, pracodawca ma w swoich rękach także możliwość zastosowania kar porządkowych, które mogą podziałać otrzeźwiająco nie tylko na ukaranego pracownika, ale i na całą załogę.

Oczywiście zastosowanie kar porządkowych powinno stanowić ostateczność, jednak wszyscy wiemy, że czasem nie da się tej ostateczności uniknąć. Choć często bywa tak, że samo wprowadzenie odpowiednich zapisów w Regulaminie pracy, znacząco ogranicza telefoniczno-internetowy problem 😉

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adwokatkosecka.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: