obowiązkowe badania

Zanim przejdę do tematu, chciałabym opowiedzieć Ci krótką historyjkę. Otóż jadąc dzisiaj rano pociągiem SKM z Gdyni do Wejherowa, usłyszałam jak siedząca naprzeciwko mnie kobieta mówi do telefonu: „Dzień dobry, ja w sprawie książeczki sanepidowskiej (…)” Nie mogłam niestety usłyszeć, co odpowiedział głos w słuchawce. No dobrze, a co powinien odpowiedzieć? Mimo iż w powszechnej […]