Sprzedajesz w zestawie? Możesz mieć problemy podatkowe.

Marta Kosecka03 października 20172 komentarze

Na Ministerstwo Finansów można liczyć. Bez dwóch zdań. W ostatnim czasie dość regularnie na ich stronie internetowej pojawiają się „przestrzegające komunikaty” skierowane do przedsiębiorców, w tym w dużej mierze do restauratorów i szeroko pojętej branży gastronomicznej.

Wspomnieć można tu chociażby o omawianych na blogu komunikatach dotyczących paragonów kelnerskich czy przypomnienia odnośnie stosowania prawidłowej stawki podatku VAT w gastronomii.

Jeżeli zatem Ministerstwo postanowiło regularnie Was przestrzegać, to i ja staram się na bieżąco przestrzegać Was przed komunikatami Ministerstwa 🙂

Niestety, można się bowiem spodziewać, że za komunikatami pójdą odpowiednie kontrole skarbowe.

W piątek, 29 września, ukazał się kolejny komunikat z serii, tym razem pt. Nieprawidłowe określanie podstawy opodatkowania VAT dla towarów sprzedawanych w formie zestawów.

W jego treści wyczytać można, że dotyczy on różnych obszarów działalności gospodarczej, a w skład zestawów mogą wchodzić rozmaite rodzaje świadczeń, w tym usługi, jednak większość przykładów podanych w tekście opiera się na branży gastronomicznej, co może sugerować, że pracownicy Ministerstwa, a także kontrolerzy skarbowi podejrzewają, że branża ta może być szczególnym polem do tego rodzaju nadużyć..

Zresztą, kto z nas nie zetknął się nigdy z wołającą do nas ofertą pizzerii:

„Jeżeli zamówisz dwie duże pizze, otrzymujesz 1 L napoju gratis” 

albo

„Przy zamówieniu na wynos dowolnej dużej pizzy, napój otrzymujesz gratis”

Sęk w tym, że ten gratis to tak przeważnie nie do końca. Po dokładnym przeanalizowaniu paragonu fiskalnego okazuje się bowiem, że napój nie był gratis, ale w cenie „1 grosz”.

I takie właśnie sytuacje pod lupę postanowiło wziąć Ministerstwo Finansów, które jednocześnie wskazuje, że co do zasady sprzedaż prowadzona w zestawach jest rzecz jasna jak najbardziej prawidłowym postępowaniem, jednakże musi jej towarzyszyć zasada proporcjonalnego obniżenia ceny poszczególnych towarów wchodzących w skład danego zestawu.

Przykład.

Jeżeli osobno kawa i ciastko kosztują odpowiednio 8 zł i 5 zł (łączna cena towarów sprzedawanych osobno to 13 zł), to sprzedawane w zestawie w cenie 10 zł powinny kosztować odpowiednio 6,15 zł kawa i 3,85 zł ciastko.

kawa (8 zł) + ciastko (5zł) = 13 zł

zestaw za 10 zł = kawa (6,15 zł) + ciastko(3,85 zł)

Powyższy przykład podany został na stronie Ministerstwa Finansów, jednak w kolejnym przykładzie możemy odnieść się również do wspomnianej wcześniej pizzy:

jeżeli osobno pizza i napój kosztują odpowiednio 20 zł i 5 zł (łączna cena towarów sprzedawanych osobno to 25 zł), to sprzedawane w zestawie w cenie 20 zł powinny kosztować odpowiednio 16 zł pizza i 4 zł napój.

pizza (20 zł) + napój (5 zł) = 25 zł

zestaw za 20 zł = pizza (16 zł) i napój (4 zł)

A jak często wygląda to w rzeczywistości?

Jeżeli kawa i ciasto sprzedawane są w zestawie (w cenach jak podane powyżej), to na paragonie fiskalnym nagle okazuje się, że ciastko kosztuje 9,99 zł, a kawa 1 grosz.

I analogicznie – pizza kosztuje 19,99 zł, a napój 1 grosz.

Odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje, jest prosta i oczywista – kawa i napój opodatkowane są wyższą, bo 23% stawką podatku VAT, zaś ciastko i pizza korzystają ze stawki preferencyjnej bo 8%.

I takiemu właśnie zawyżaniu ceny towarów opodatkowanych obniżoną stawką VAT, przy jednoczesnym zaniżaniu ceny towaru opodatkowanego stawką podstawową VAT sprzeciwia się Ministerstwo Finansów.

Przykłady, którymi operuję powyżej, są to oczywiście przykłady ewidentne, gdzie gołym okiem widać, że ktoś coś chce z tym podatkiem zakombinować 🙂

Ale w praktyce mogą pojawić się i mniej jaskrawe przypadki nieproporcjonalnego obniżenia podstawy opodatkowania stawką podatkową w stosunku do podstawy opodatkowania stawką obniżoną.

Konsekwencje.

Powyższe działanie w przypadku ewentualnej kontroli skarbowej, może zostać uznane za praktykę stanowiącą nadużycie prawa oraz narazić Cię na negatywne konsekwencje podatkowe w postaci:

  1. konieczności zapłaty podatku VAT w wysokości jaka byłaby należna, gdyby nadużycie prawa nie zostało dokonane,
  2. obowiązku zapłaty odsetek,
  3. poniesienia sankcji określonych w art. 112b ustawy o VAT, a więc nałożenia na podatnika dodatkowego zobowiązania podatkowego w wysokości odpowiadającej 30 % kwoty zaniżenia zobowiązania podatkowego albo 20% tej kwoty, kiedy korekta deklaracji podatkowej uwzględniająca stwierdzone nieprawidłowości zostanie złożona, a kwota zobowiązania podatkowego z niej wynikająca zapłacona jeszcze w trakcie lub tuż po zakończeniu kontroli skarbowej. Oczywiście korekta dokonana jeszcze przed wszczęciem jakiejkolwiek kontroli uchroni Cię o zapłaty jakiegokolwiek dodatkowego zobowiązania podatkowego.

Popularne promocyjne hasło: „w zestawie taniej”, nabiera teraz zatem zupełnie innego znaczenia. Istniejące oferty promocyjne, które dotyczącą towarów opodatkowanych niejednolitą stawką podatku VAT, warto przeanalizować pod kątem wszystkich tych uwag, które zamieściłam powyżej. Zaś na przyszłość trzeba wystrzegać się takiego formułowania ofert promocyjnych, które mogłyby zostać uznane przez organy kontroli podatkowej za próbę optymalizacji, a w konsekwencji za nadużycie prawa.

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć problem sprzedaży towarów w zestawie w miarę przystępny sposób, a kontrola podatkowa nigdy nie zapuka do Twoich drzwi! 🙂

[EDIT] Polecam przeczytać Wam ten wpis razem z kolejnym, w którym obalam mity związane z ostatnim komunikatem Ministerstwa odnośnie sprzedaży promocyjnych zestawów. Napisałam go dla Was w odpowiedzi na liczne wątpliwości, które pojawiły się i tu na blogu, i w prywatnych wiadomościach, ale przede wszystkim które rozgrzały Internety i opinię publiczną –  zwłaszcza tę internetową – niemal do czerwoności 🙂

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Artur Październik 4, 2017 o 15:33

Dzień dobry,

fajnie, że zwróciła Pani na to uwagę 🙂 Rzeczywiście Ministerstwo idzie coraz dalej w ramach akcji „uszczelniania budżetu”.. Można się zastanawiać, czy MF nie godzi w swoich poczynaniach w zasadę swobody umów – przecież to od nas zależy za ile chcemy coś sprzedać. Z drugiej strony jednak pewne sytuacje są ewidentne, a przecież my wszyscy – przynajmniej teoretycznie – jesteśmy beneficjentami wpływów budżetowych 🙂

pozdrawiam,
Artur

Odpowiedz

Marta Kosecka Październik 4, 2017 o 15:54

Panie Arturze,
bardzo dziękuję za Pana komentarz! 🙂
Zupełnie się zgadzam, że sytuacje ewidentne powinny być piętnowane. Nie za bardzo podoba mi się natomiast to straszenie kontrolami, grożenie sankcjami. Jest wielu przedsiębiorców, którzy nie stosują praktyk ewidentnie zmierzających do uniknięcia płacenia VAT-u, a którzy tonem stosowanym przez MF mogą czuć się nieco zagrożeni. Wiadomo, kontrola przyjdzie, a jak przyjdzie to na pewno coś znajdzie..
Pozdrawiam serdecznie,
Marta

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: