Pracownik – cudzoziemiec – cz. I – czyli to co na początek powinieneś wiedzieć o zatrudnianiu cudzoziemców w gastronomii

Marta Kosecka12 lipca 2018Komentarze (0)

Nie jest dla nikogo tajemnicą, iż od pewnego czasu pracownicy spoza Polski zalewają wręcz nasz rodzimy rynek pracy. Mam tu na myśli Ukraińców, ale nie tylko. Są to też obywatele Mołdawii, Armenii, Białorusi, Rosji czy Gruzji.

Trend ten nie ominął również branży gastronomicznej. W sumie czemu miałby ominąć..

Ciekawa jestem ilu z Was zatrudnia albo zatrudniało pracowników będących obywatelami innych krajów niż Polska, a ilu mniej lub bardziej intensywnie o tym myśli.  Gdybyśmy byli na Instagramie, zrobiłoby się ankietę 😉

Zatrudnienie cudzoziemców i związane z tym problemy praktyczne to oczywiście niemalże temat na osobnego bloga, ale postaram się choć w kilku wpisach pomóc Wam przebrnąć przez te najbardziej częste problemy. Chyba, że sami dostarczycie mi pytań – wtedy również  te problemy spróbujemy rozwiązać na blogu 🙂

Zacznijmy jednak od początku – czyli kto może być naszym pracownikiem, na jakiej podstawie, na jak długo?

Kto to jest cudzoziemiec?

Nie każdy nie-Polak  będzie bowiem cudzoziemcem, do którego stosowali będziemy przepisy o zatrudnieniu cudzoziemców. Przepisów tych nie stosujemy zatem do: obywateli UE, EOG (UE + Islandia,  Lichtenstein, Norwegia) i Szwajcarii.

Czy wszystkich cudzoziemców obowiązują te same przepisy?

Okazuje się, że nie. Istnieje bowiem procedura uproszczona – opierająca się na oświadczeniach (o czym jeszcze niżej), która zakłada, że obywatele niektórych państw – Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji i Ukrainy – mogą uniknąć konieczności uzyskiwania zezwolenia na pracę.

Co ciekawe, na stronach gdyńskiego urzędu pracy można się dowiedzieć, że przykładowo w roku 2016 na terenie Gdyni i Sopotu znajdowali zatrudnienie wyłącznie cudzoziemcy z tych.. 6 krajów. Ale wiem też z własnego doświadczenia, że obecnie na terenie Gdyni zatrudnienie znajdują również przedstawiciele innych państw, choćby przykładowo Wietnamu.

Jakie przepisy regulują zatrudnianie cudzoziemców?

Teoretycznie są tylko 2 ustawy (o cudzoziemcach oraz o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy), ale.. jest także kilka rozporządzeń, które te ustawowe przepisy uszczegóławiają. Jak się już domyślasz, tu pojawia się  cała trudność (nie licząc oczywiście często odmiennych interpretacji obowiązujących przepisów), skoro bowiem przepisy są rozsiane, trudno ogarnąć je wszystkie razem i odpowiednio zastosować. Ale w tym akurat zamierzam Ci pomóc 😉

Na jakiej podstawie cudzoziemiec może pracować w Polsce?

Istnieje kilka rodzajów dokumentów uprawniających cudzoziemców do pracy w Polsce. Oto one:

  • jednolite zezwolenie na pobyt czasowy i pracę – wydaje je wojewoda na wniosek cudzoziemca, jak sama nazwa wskazuje uprawnia zarówno do pobytu w Polsce, jak i świadczenia pracy,
  • zezwolenie na pracę – wydawane przez starostę – wyróżniamy 5 typów: A (gdy cudzoziemiec zatrudniony jest przez polskiego pracodawcę, wydawane na wniosek pracodawcy), B (dotyczy cudzoziemca, który pełni funkcje w zarządzie bądź  działa jako komplementariusz lub prokurent), C, D i E (dotycząc delegowania cudzoziemca na terytorium Polski),
  • zezwolenie na pracę sezonową – typ S – nowy instrument, funkcjonujący dopiero od 1 stycznia tego roku, wydaje go starosta (powiatowy urząd pracy) na wniosek pracodawcy, uprawnia jedynie do  pracy w branżach czy też podklasach uznanych za sezonowe, przez 9 miesięcy w roku kalendarzowym,
  • oświadczenie o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi – dotyczy wyłącznie pracy niesezonowej, oświadczenie to podlega rejestracji w powiatowym urzędzie pracy, którego powinien dokonać pracodawca. Na podstawie takiego oświadczenia pracownicy z wymienionych wyżej 6  krajów mogą pracować bez zezwolenia na pracę przez  okres 6 miesięcy w kolejnych 12 miesiącach.

Od razu dodam, że restauracje i pozostałe placówki gastronomiczne, w tym ruchome placówki gastronomiczne, należą do podklas działalności wg PKD, w których wydawane są zezwolenia na pracę sezonową.

Jeżeli więc chodzi o branżę gastronomiczną to właśnie ten typ zezwolenia będzie miał najczęstsze praktyczne zastosowanie i to jemu na blogu poświęcimy najwięcej czasu i uwagi.

Zapytasz mnie zatem, co nam po tej procedurze uproszczonej, opartej na oświadczeniach, skoro do pracy w restauracji i tak potrzebne jest zezwolenie na pracę sezonową?

I tu ważna informacja – oprócz oświadczeń, ustawodawca przygotował bowiem szereg innych ułatwień dla pracowników z krajów „6” byłego ZSRR, w tym dotyczących pracowników objętych obowiązkiem uzyskania zezwolenia na pracę sezonową.

I tak:

  • zwolnienie z tzw. testu rynku pracy –  co do zasady, ubiegając się o wydanie zezwolenia typu S (chyba będę tak pisała w zamian za tę dłuższą nazwę, będzie prościej), trzeba przedstawić informację starosty  o braku możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych (wydawana jest ona w oparciu o rejestry bezrobotnych i poszukujących pracy) lub negatywnym wyniku przeprowadzonej przez nas rekrutacji, w tym przypadku jesteśmy zwolnieni z tego obowiązku,
  • w trakcie ważności posiadanego zezwolenia typu S pracodawca ma prawo powierzyć pracownikowi inną pracę niż sezonowa, na okres nie dłuższy niż  30 dni, bez potrzeby  występowania o wydanie odrębnego zezwolenia na pracę (i tu dwie uwagi – 1. nie dotyczy to pracowników tymczasowych, 2. musimy zapewnić takiemu pracownikowi wynagrodzenie co najmniej na dotychczasowym poziomie),
  • w odniesieniu do tychże osób możliwe będzie wydawanie tzw. wpisu wielosezonowego (do 3 lat).

Oczywiście, w każdym wypadku musimy również pamiętać o tym, iż poza zezwoleniem jednolitym – nasz pracownik musi posiadać ważny dokument uprawniający go do pobytu w Polsce – zezwolenia typu A, B, C, D, E i S, a także oświadczenia uprawniają go bowiem jedynie do pracy na terenie naszego kraju, a nie do samego przebywania na jego terytorium.

Ale o tym może w kolejnym wpisie.. i o terminie jego ważności, procedurze uzyskiwania takiego zezwolenia, jego przedłużania, opłatach i kilku innych rzeczach.

Tak jak pisałam Ci już na wstępie, ten wpis to zaledwie wierzchołek góry lodowej, choć i tak wydaje mi się, że może jak na jeden raz podałam Ci dziś aż nadto informacji. I na pewno będę serwowanie  tej wiedzy kontynuowała 🙂

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka Adwokat Marta Kosecka z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@adwokatkosecka.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: